"Talibowie nie radzą sobie". Były dyplomata o przyczynach zamachów w Kabulu
– Grupa terrorystyczna, która przyznała się do wczorajszego ataku na lotnisku w Kabulu, nie jest liczna, ale wykorzystała po prostu chaos panujący w stolicy i to, że Talibowie nie radzą sobie jeszcze z kontrolą nad miastem – powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Miłoszem Gocłowskim Piotr Łukasiewicz, były ambasador Polski w Afganistanie.
Zamachy na lotnisku w Kabulu spowodowała nieliczna grupa terrorystów – wyjaśnił Piotr Łukasiewicz. – Grupa ta przez ostatnie lata była dziesiątkowana walkami z Amerykanami i samymi talibami – wyjaśnił Piotr Łukasiewicz.
Kabul. Były ambasador w Afganistanie: Za zamach odpowiada nieliczna grupa terrorystów
W ocenie dyplomaty na problem nie zaradzą sami talibowie, którzy nie do końca kontrolują teren lotniska. – Problemem jest jednak to, że talibowie nie znają nawet dobrze miasta, które kontrolują i nie mają rozwiniętych sił policyjnych i wywiadowczych – wyjaśnił w rozmowie z Radiem ZET dyplomata.
Zdaniem byłego ambasadora, nie można wykluczyć kolejnych ataków w Kabulu w ciągu najbliższych dni. W wyniku wczorajszego ataku w okolicach lotniska w Kabulu zginęło blisko 100 osób, a ponad 150 zostało rannych.
RadioZET.pl/oprac. BCh
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET