- Był to prawdopodobnie głupi wybryk - mówią bytowscy policjanci. Dziewczyna jest jedną z 37 poszkodowanych osób i w tej chwili jest w szpitalu pod opieką lekarzy. Jej sprawą zajmie się sąd dla nieletnich.
Policjanci mówią, że był to prawdopodobnie po prostu głupi wybryk na przerwie między lekcjami. Gaz u części uczniów natychmiast wywołał reakcję alergiczną. Sprawczynią mogła być 15-letnia uczennica.
Szkoła przez całą noc była wietrzona, a piątkowe lekcje nie zostały odwołane. Uczniowie, którzy wczoraj w południe zasłabli, są w siedmiu różnych szpitalach na Pomorzu, ale ich stan jest stabilny i wkrótce wrócą do domów.
Z bytowskiej szkoły ewakuowano 500 osób.
RadioZET.pl/mba, KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET