`

Dramatyczna akcja ratunkowa na Wiśle. Nurt porwał nastolatków

2 min. czytania
21.06.2022 15:09
Obserwuj nas na Google

We wtorek rano służby wznowiły poszukiwania dwóch nastolatków, którzy w niedzielę przy dzikiej plaży w Górze Kalwarii zniknęli w nurcie Wisły. W akcji biorą udział policja, straż pożarna oraz WOPR.

Góra Kalwaria
fot. Marek Zieliński/Agencja SE/East News

Do zdarzenia doszło w niedzielę w Górze Kalwarii niedaleko Piaseczna (woj. mazowieckie). Trzech młodych mężczyzn w wieku ok. 16-17 lat kąpało się w Wiśle. W pewnym momencie zniknęli pod wodą. Poszukiwania zaginionych rozpoczęły się od razu, kontynuowano je w poniedziałek, a we wtorek wznowiono o godz. 9.

W akcji biorą udział policja, straż pożarna oraz WOPR. O szczegółach poinformowała w rozmowie z Polską Agencją Prasową asp. Magdalena Gąsowska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Akcja ratownicza na Wiśle. Zaginęło dwóch nastolatków

Policjantka podkreśliła, że jeżeli warunki atmosferyczne pozwolą, w poszukiwaniach zostanie użyty również dron. - W pierwszej kolejności sprawdzamy odcinek od miejsca zaginięcia na wysokości dzikiej plaży w Górze Kalwarii do przeprawy promowej w Gassach - powiedziała. 

Oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie mł. bryg. Łukasz Darmofalski przekazał zaś - także w rozmowie z PAP - że na chwilę obecną w poszukiwania zaangażowane są cztery łodzie straży pożarnej.

Redakcja poleca

- Rozpoczynamy poszukiwania w tym samym miejscu, co wczoraj [w poniedziałek - red.], a następnie będziemy prowadzić poszukiwania w dół rzeki. W poniedziałek poszukiwania zakończyliśmy o godz. 15:50 ze względu na złe warunki atmosferyczne - przyznał. Do tej pory służby korzystały m.in. z dronów i sonaru.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w raporcie dobowym przekazało, że w poniedziałek utonęła jedna osoba. Do tragedii doszło w Nisku w województwie podkarpackim. Od 1 kwietnia Komenda Główna Policji odnotowała 94 utonięcia.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET