Problemy z grobem Woźniaka-Staraka. ''Nie jest katakumbą''
Piotr Woźniak-Starak został pochowany na terenie posiadłości rodzinnej w Fuledzie. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Giżycku stwierdził, iż grób Wożniaka-Staraka w myśl przepisów nie jest katakumbą. Wójt gminy Giżycko i powiatowy sanepid w Giżycku zastanawiają się nad dalszym działaniem w tej sprawie.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Piotr Woźniak -Starak został pochowany na terenie posiadłości rodzinnej w Fuledzie w gminie Giżycko. Gdy rodzina ujawniła zamiar pochówku na prywatnej posesji, Warmińsko-mazurski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny poinformował, że rodzina nie dostała na to zezwolenia.
"Takiej decyzji nie podjęła ani powiatowa, ani wojewódzka stacja sanepidu" - napisano w komunikacie sanepidu.
Grób Piotra Woźniaka-Staraka nie jest katakumbą
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Giżycku Jerzy Chmielewski zajmował się grobem Piotra Woźniaka-Staraka w Fuledzie na wniosek powiatowego sanepidu z Giżycka. Sprawdzał, czy pochówku dokonano w katakumbach.
- Byłem na miejscu i opisałem, co widziałem, opierałem się też na przekazanych mi dokumentach - powiedział PAP powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Giżycku. W jego ocenie miejsce pochówku Woźniaka-Staraka nie spełnia opisanych w przepisach wymogów bycia katakumbą.
To, co widziałem na miejscu, jest małą architekturą, jeśli chodzi o to, co zbudowano na powierzchni. Nie wiem, jak grób wygląda w środku, opierałem się na przekazanych mi informacjach i dokumentach
W piśmie, które powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Giżycku przesłał sanepidowi i wójtowi Giżycka widnieje stwierdzenie, iż w myśl przepisów grób Woźniaka-Staraka nie jest katakumbą.
- Nie wiem jeszcze, jakie kroki podejmiemy w tej sprawie. Jest ona bardzo delikatna i wrażliwa, dotyczy trudnych kwestii. Z drugiej strony mamy przepisy, które w kraju obowiązują - powiedział PAP wójt Giżycka Marek Jasudowicz. W myśl "Ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych" z 1959 r., to gmina nadzoruje kwestie pochówku.
Jasudowicz powiedział PAP, że zanim podejmie jakiekolwiek decyzje, będzie się konsultował z powiatowym sanepidem, na którym także ciąży obowiązek nadzoru nad miejscami pochówku. - Sądzę, że potrzebujemy kilku dni do namysłu - powiedział PAP Jasudowicz.
Powiatowy sanepid z Giżycka nie odpowiedział PAP na pytania dotyczące dalszych działań tej służby w Fuledzie.
Ustawa o cmentarzach wskazuje, że pochówku zmarłych można dokonywać na cmentarzach. Artykuł 18 tej ustawy stwierdza, że "kto narusza przepisy niniejszej ustawy lub rozporządzeń wydanych na jej podstawie, podlega karze aresztu lub grzywny. Orzekanie następuje w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia".
Pogrzeb Piotra Woźniaka-Staraka. Tłumy na uroczystości pożegnalnejRadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET