Strajk Kobiet w Łodzi. Policja zatrzymała protest, doszło do spięcia
Policja zatrzymała dziś w Łodzi protestujących przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego. Skończyło się na legitymowaniu i okrzykach.
Kolejny protest przeciwko wyrokowi TK ws. aborcji przeszedł dziś ulicami Łodzi. Jak relacjonował reporter Radia ZET, Mateusz Szkudlarek, po godz. 16 tłum zebrał się przed pomnikiem jednorożca, w samym centrum miasta.
Policja zezwoliła jedynie na spacer ulicą Piotrkowską. Uczestnicy manifestacji nie zgodzili się na to ograniczenie i skierowali się na aleję Piłsudskiego. Gdy mundurowi zaczęli zatrzymywać manifestantów, zrobiło się nerwowo.
Łódź dalej protestuje. Policja zareagowała
- Mamy prawo protestować – grzmieli uczestnicy strajku. Dodawali, że policja nęka obywateli chcących manifestować poglądy, a zarazem utrzymujących dystans i zabezpieczonych maseczkami ochronnymi.
Manifestanci przeszli jedynie kilkaset metrów alei Piłsudskiego. Policja zatrzymała marsz, wylegitymowała kilkanaście osób, ale protest ruszył dalej, do skrzyżowania „marszałków”. Następnie zawrócił w stronę ul. Piotrkowskiej.
Manifestacja zatrzymała się przed łódzką siedzibą Prawa i Sprawiedliwości, gdzie manifestanci złożyli oprawę złożoną z tabliczek i haseł strajku. Nie stronili od miażdżącej oceny partii rządzącej...
RadioZET.pl/Mateusz Szkudlarek
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET