Orban zakwestionował masakrę w Buczy. Kaczyński: trzeba poradzić pójście do okulisty
- Kiedy premier Orban mówi, że on nie widzi dokładnie tego, co się zdarzyło w Buczy, to mu trzeba poradzić pójście do okulisty, i to jest zawód – stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński w Radiu Plus.
Wojna w Ukrainie została potępiona przez większość krajów demokratycznych. Wyjątkiem są Węgry, które nie tylko nie zgodziły się na transportowanie broni dla zaatakowanego kraju przez swoje terytorium, lecz także słowami premiera Viktora Orbana kontestowały masakrę w Buczy. Wpłynęło to negatywnie na stosunki, jakie z politykiem utrzymuje PiS.
- Nie ukrywam, że to wszystko jest bardzo smutne. Moja ocena jest jednoznaczna: negatywna - stwierdził Kaczyński pytany o postawę Węgier względem agresji Rosji na Ukrainę. Dodał, że należy się zastanowić nad wyglądem relacji z krajem Orbana.
Kaczyński o postawie Orbana: ocena jednoznacznie negatywna
Premier Węgier Viktor Orban na konferencji prasowej w Budapeszcie oświadczył, że jego kraj nie ugnie się pod presją i nie poprze sankcji wobec Rosji, które obejmowałyby odejście od zakupu rosyjskiego gazu i ropy. O przyjęcie takiego rozwiązania ubiega się polski rząd, wzywając do „odcięcia rosyjskiej machiny wojennej od tlenu”.
Joseph Borell, wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, przyznał podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim, że Wspólnota przekazała co prawda Ukrainie pomoc wartą 1 mld euro, ale w tym samym czasie zapłaciła Rosji za surowce energetyczne 35 mld euro. PE przyjął rezolucję, która wzywa Komisję Europejską do nałożenia embarga na rosyjski gaz, ropę naftową i węgiel.
Orban przekazał ponadto, że ma wątpliwości w sprawie masakry w Buczy – po wycofaniu się wojsk rosyjskich z miasta odnaleziono tam ciała około 300 zamordowanych cywilów. Premier Węgier zaznaczył, że należy wszystkie doniesienia na ten temat sprawdzić w sposób niezależny, gdyż, jak się wyraził, „żyjemy w czasach masowej manipulacji” i nie można wierzyć nawet temu, co widzi się na własne oczy. Podobną retorykę, oskarżającą Ukrainę o przygotowanie „prowokacji”, prowadzi Rosja.
- Kiedy premier Orban mówi, że on nie widzi dokładnie tego, co się zdarzyło w Buczy, to mu trzeba poradzić pójście do okulisty, i to jest zawód – skomentował stanowisko węgierskiego polityka Jarosław Kaczyński w Radiu Plus.
Prezes PiS został zapytany, czy w związku z postawą Węgier widzi potrzebę zmiany w relacjach z Orbanem
- Zmiana byłaby bardzo dobrą rzeczą, ale pod warunkiem, że Viktor Orban się zmieni. To jest warunek, który musimy jasno sformułować, bo my nie możemy współpracować tak jak dotąd, jeżeli to będzie w dalszym ciągu tak – odpowiedział Kaczyński, sugerując możliwość rozluźnienia sojuszu z Węgrami.
RadioZET.pl/PAP
Wojna w Ukrainie na żywo:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET