Zabójstwo emerytowanego lekarza. Biegły: Strzelono mu w tył głowy z metra
Przed sądem w Olsztynie trwa proces Pawła Z., oskarżonego o zabójstwo emerytowanego lekarza w centrum tego miasta w maju 2018 roku. Biegli stwierdzili dziś, że w stronę ofiary padły dwa strzały z broni czarnoprochowej, jeden w tył jego głowy, z odległości zaledwie metra.
Do zabójstwa 89-letniego lekarza doszło w centrum Olsztyna na ul. Głowackiego, przy schodkach na terenie miejskiego basenu. Dopiero po żmudnym śledztwie policji udało się zatrzymać podejrzanego o zabójstwo. Po dwóch miesiącach od zbrodni (w tym analizie zapisu monitoringów obok basenu) ustalono, że z broni wystrzelił 24-letni wówczas Paweł Z.
W początkowych zeznaniach Z. mówił m.in., że jest "katolikiem, a zabójstwo byłoby dla niego grzechem śmiertelnym".
Olsztyn: Zabójstwo emerytowanego lekarza. 24-latek strzelał stojąc metr od ofiary
Proces rozwlekł się w czasie w okresie pandemii. Sędziowie wysłuchali dziś w tej sprawie opinii biegłego policjanta, który analizował nagrania z monitoringów. Nie miał on wątpliwości, że oskarżonego o zabójstwo zdradził m.in. charakterystyczny, kaczkowaty chód.
Gdańsk: Zarzut dla pacjenta, który pobił na śmierć 93-latkaSam Paweł Z. nie przyznaje się do winy. W trakcie procesu zadawał pytania dotyczące nagrań, w jednym z zeznań wymsknęło mu się jednak stwierdzenie, że to on jest uwieczniony na zapisach kamer.
Biegli analizowali m.in. sposób zabicia lekarza. Orzekli, że do ofiary oddano dwa strzały - pierwszy z odległości około metra, gdy zabójca stał za ofiarą. Strzał okazał się śmiertelny. Gdy ofiara upadła, przewracając się na prawy bok, zabójca oddał jeszcze jeden strzał, w lewe oko. Stał wtedy ledwie 50 cm od ofiary. Oba strzały miały paść z tej samej broni czarnoprochowej.
Wyrok w listopadzie? 24-latkowi grozi dożywocie
Oskarżony przekonywał później sąd, że broń czarnoprochowa jest powszechnie dostępna na rynku i być może sprzedano dwa identyczne modele. W jego mieszkaniu znaleziono podczas przeszukania rewolwer – replikę broni z 1885 r., także proch i pociski. Z. miał nabyć ją za pośrednictwem internetu kilka dni przed zdarzeniem.
Za zabójstwo grozi mu dożywocie. Kolejną rozprawę wyznaczono w listopadzie, być może sąd zamknie wówczas przewód sądowy.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET