"Lawina błota" w Małopolsce, domy zalane do 1 piętra. "Trzeba było szybko uciekać"
Wielkie sprzątanie w Małopolsce. Woda zalała domy, drogi i szkoły, uszkodziła mosty, wiatr zrywał dachy, część mieszkańców została ewakuowana. - Była taka siła tej wody, że trzeba było szybko uciekać - mówi Radiu ZET mieszkanka zalanego Głogoczowa. Po gwałtownej ulewie zeszły - jak opisują mieszkańcy - lawiny błota. W całym województwie trwa liczenie strat, jakie wyrządziła tam w weekend powódź błyskawiczna.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
Po weekendowych burzach tylko w Małopolsce strażacy interweniowali aż 863 razy. Łącznie ze skutkami nawałnic walczyło prawie 6500 strażaków. Najbardziej ucierpiał powiat myślenicki, gdzie do akcji strażacy wyjeżdżali 280 razy. W wielu miejscach na drogi woda naniosła muł, rumosz skalny i błoto. Mieszkańcy mówią wręcz o lawinie błota i kamieni albo o rzece błota płynącej ulicami.
Największe szkody burze wyrządziły w Głogoczowie pod Myślenicami. Z zalanych domów ewakuowano 18 mieszkańców. - Przez okna wychodziłyśmy, bo przez drzwi już nie dało rady. Była taka siła tej wody, że trzeba było szybko uciekać. Woda zabierała samochody, poniosło nie wiadomo gdzie - mówiła reporterowi Radia ZET Przemkowi Tarankowi jedna z mieszkanek Głogoczowa.
Także w Głogoczowie została zalana krajowa "7", czyli popularna Zakopianka. Przez trzy godziny trasa w tym miejscu była zupełnie zablokowana. W Krzyszkowicach zostały uszkodzone co najmniej trzy mosty. Zalana została oczyszczalnia ścieków. Mieszkańcy mogą zaopatrywać się w wodę pitną z beczkowozów. W szkole podstawowej w Głogoczowie została zalana kotłownia.
Powódź błyskawiczna w Małopolsce
Poważna sytuacja po nawałnicach jest też w powiecie nowotarskim w gminie Ochotnica Dolna. Przypomnijmy, że dokładnie trzy lata wcześniej gminę również dotknęła powódź. Zerwane mosty, uszkodzone drogi, szlaki turystyczna, zalane domy, połamane drzewa - tak wyglądała wtedy Ochotnica. Niestety mieszkańcy znów przeżyli chwile grozy.
"I nas dzisiaj nie oszczędziło. Zalało Tylmanową. Mamy też zgłoszenia z Ochotnicy. Cały czas pracują Druhowie z OSP Tylmanowa, Ochotnica Dolna, Ochotnica Górna i Krościenko i Państwowej Straży Pożarnej z Nowego Targu. Pracuje również ciężki sprzęt z Ochotnicy I Tylmanowej. Dziękuję wszystkim za pomoc i mieszkańcom zalanych osiedli, którzy pierwsi ruszyli do akcji ratunkowej... Dziś będziemy działać aż do udrożniania dróg. Jutro będziemy szacować straty" - informował w niedzielę wieczorem wójt gminy Tadeusz Królczyk. Do wpisu w mediach społecznościowych dołączył zdjęcia i nagrania, obrazujące skalę zniszczeń.
Nowy Sącz zalany
Niespokojnie było także na terenie powiatu nowosądeckiego, gdzie na skutek intensywnych opadów deszczu błoto, żwir, ziemia i muł napłynęły z pól, powodując znaczne utrudnienia w przejeździe drogami.
W związku z ostrzeżeniami meteorologicznymi w Małopolsce wszystkie obozy harcerskie ewakuowane zostały w bezpieczne miejsca. - Największy obóz w miejscowości Czarna (ponad 100 harcerzy), ewakuowany został do budynku szkoły podstawowej w Kobylance – relacjonował rzecznik małopolskiej PSP.
Morawiecki w Małopolsce: sytuacja będzie się stabilizowała
Od niedzieli w Małopolsce jest Mateusz Morawiecki. W poniedziałek rano w Krakowie brał udział spotkaniu sztabu kryzysowego. - Najprawdopodobniej, na tyle ile człowiek może przewidywać warunki pogodowe, sytuacja będzie się stabilizowała, być może nawet poprawiała w Małopolsce - powiedział potem Morawiecki.
- Dziś koncentrujemy się na minimalizacji skutków powodzi - dodał, podkreślając, że "dobry stan finansów publicznych" pozwoli na wsparcie małopolskich samorządów, przedsiębiorców i samych mieszkańców, którzy liczą już straty po weekendowych nawałnicach.
RadioZET.pl/PSP/PAP