Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Jak pisze „Dziennik Zachodni”, do dramatycznego zdarzenia doszło w czwartek, około godziny 19, na ulicy Kadetów w Boguszowicach. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że ojciec zostawił swoje dziecko w samochodzie i poszedł na zakupy.
– Gdy zauważył ogień, ruszył ratować syna. To on wyciągnął 3-latka z samochodu – powiedział w rozmowie z „DZ” sierżant sztabowy Dariusz Jaroszewski, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.
Na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala w Katowicach.
Tragiczny wypadek w Łęce. Zginęli rodzice z dzieckiemRanny ojciec trzylatka trafił do szpitala w Rybniku. Śledczy zabezpieczyli wrak samochodu. – Wyjaśniamy, jak doszło do zapłonu – dodaje Jaroszewski.
- Niepokojący jest fakt, że prawie nikt nie chciał pomóc poszkodowanym, mimo że na miejscu było wielu gapiów. Część osób nagrywała tragedię telefonem zamiast podać pomocną dłoń. Apelujemy do mieszkańców o udzielanie pomocy w takich przypadkach - podkreślili w rozmowie z PAP śląscy mundurowi.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
- Co się dzieje z dzieckiem w rozgrzanym samochodzie?
- Podczas upałów nigdy nie zostawiaj butelki z wodą w samochodzie. To bardzo ważne!
RadioZET.pl/Dziennik Zachodni/PAP/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET