Tragedia na obozie harcerskim w Suszku. Szokująca relacja strażaka
W wyniku tragedii, jaka rozegrała się na obozie harcerskim w Suszku zginęły dwie dziewczynki, a wiele dzieci zostało rannych. "Fakty" TVN dotarł do strażaka, który brał udział w akcji ratunkowej.
Dariusz Cysewski, był jednym ze strażaków, członek ekipy ratunkowej,która próbowała uratować nastolatki. W rozmowie z dziennikarzami TVN z trudem powstrzymywał łzy.
- Rozpacz dzieci. Nasza niemoc - mówi strażak z Chojnic w rozmowie z "Faktami" TVN - Byłem przy tym namiocie. Byłem jednym ze strażaków, który wyciągał tą dziewczynkę. Jedną i drugą - opisuje.
Wstrząsająca relacja harcerzy z obozu w SuszkuNie krył, że bardzo dotknęła go ta sprawa i tragiczna śmierć uczestniczek obozu harcerskiego. - To są dzieci. Dopiero im na świat, a już musiały odejść. W taki sposób - dodaje strażak.
Dzieci na obóz przyjechały z Łodzi. Obecnie znajdują się pod opieką psychologa. Wiele dzieci zostało rannych, na szczęście ich życiu nic nie zagraża.
Pomorskie doświadcza tragicznych skutków nawałnic. Dobrze obrazuje to filmik krążący w sieci. Burze siały spustoszenie, a krajobraz powalonych drzew przypomina łamanie zapałek.
RadioZET.pl/TVN/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET