Wstrząsające wnioski po sekcji zwłok 4-osobowej rodziny z Tarnowa
Głębokie rany cięte szyi oraz rany kłute klatki piersiowej były przyczyną zgonu każdego z członków rodziny, których ciała znaleziono w jednym z domów w Tarnowie - poinformował w poniedziałek Onet. Ciosy żonie i dwóm córkom zadał Tomasz O. Przed zbrodnią mężczyzna miał znęcać się psychicznie nad rodziną.
Tragedia w Tarnowie wyszła na jaw w piątek 21 października, gdy strażacy i policjanci weszli siłowo do jednego z domów przy ulicy św. Marcina. Służby zaalarmowała krewna, która nie mogła od dłuższego czasu skontaktować się z rodziną.
Mundurowi ujawnili w domu ciała czterech osób, małżeństwa i dwójki małych dzieci (3 i 6 lat). Kobieta z córkami miały rany cięte szyi. Sekcja zwłok, która została w poniedziałek przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej CMUJ w Krakowie wykazała, że najwięcej obrażeń na ciele miała matka dziewczynek.
Tragedia w Tarnowie. Wstrząsające doniesienia po sekcji zwłok
- To głębokie rany cięte szyi, rany kłute klatki piersiowej, a także obrażenia na rękach i twarzy – powiedział Onetowi prokurator Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. Lekarze wskazali, że zanim doszło do wykrwawienia, kobieta szarpała się z napastnikiem, próbowała się bronić.
Ślady po obronie miała też starsza z córek. Miejsce ich powstania może świadczyć, że zasłaniała się przed ciosami zadawanymi nożem. To narzędzie posłużyło do podcięcia gardła zarówno starszej, jak i młodszej z sióstr.
Natomiast na ciele Tomasza O., które znaleziono w garderobie na piętrze, także znajdowały się rany kłute klatki piersiowej. Onet podał, że były one jednak powierzchowne. Możliwe, że wobec nieskutecznej próbie samobójstwa mężczyzna zdecydował podciąć sobie gardło. Śledczy ustalają jeszcze, czy O. użył do tego noża, czy szlifierki kątowej, którą odnaleziono w domu przy jego ciele. Nie ma jeszcze wyników zawartości alkoholu, narkotyków lub innych środków psychoaktywnych we krwi dorosłych.
Kobieta złożyła pozew o rozwód 5 dni przed zbrodnią
Prokuratura, która wszczęła śledztwo ws. zbrodni, ocenia, że najbardziej prawdopodobną hipotezą jest ta mówiąca o samobójstwie rozszerzonym. Katarzyna O. na pięć dni przed śmiercią złożyła pozew o rozwód. W rodzinie wszczęto także procedurę niebieskiej karty, po sygnałach kobiety o znęcaniu się męża.
- Strażacy przybyli na miejsce i wyważyli szybę w oknie. Nasz ratownik wszedł do środka przez okno i otworzył od wewnątrz drzwi wejściowe. Przed domem czekali ratownicy z Zespołu Ratownictwa Medycznego i patrol policji. Ciała kobiety i córek znajdowały się na parterze, na piętrze policjanci odnaleźli ciało mężczyzny - relacjonował rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie młodszy brygadier Marcin Opioła.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET