98-letni zbrodniarz stanie przed polskim sądem? Polska chce jego ekstradycji
Polska domaga się ekstradycji 98-letniego Michaela Karkocia, ukraińskiego nazisty oskarżonego o zbrodnie przeciw narodowi polskiemu, zamieszkałego od kilkudziesięciu lat w USA. Zwrócono się już do Amerykanów z prośbą o pomoc prawną w tej sprawie.
Karkoc ma 98 lat i od 1949 roku mieszka w Stanach Zjednoczonych (konkretnie w Minneapolis), których jest obywatelem. To Ukrainiec, który w czasie II wojny światowej należał do Ukraińskiego Legionu Samoobrony - korpusu będącego częścią działającej na terenie Ukrainy i kolaborującej z hitlerowcami dywizji Waffen-SS "Galizien".
Jak podaje Gazeta.pl, Główna Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu przy Instytucie Pamięci Narodowej zarzuca Karkociowi, że jako dowódca kompanii ULS w lipcu 1944 roku nadzorował pacyfikację wsi Chłaniów na Lubelszczyźnie. Zginęły tam 44 osoby, w tym także kobiety i dzieci. Oddział dowodzony przez Karkocia miesiąc później uczestniczył również w tłumieniu powstania warszawskiego.
Chociaż jego rodzina zaprzecza tym doniesieniom, sam Karkoc w wydanych przed 20 laty w języku ukraińskim pamiętnikach przyznał się do współpracy z rządem III Rzeszy ws. utworzenia ULS.
W marcu Komisja IPN-u wydała komunikat, że wystąpi do władz USA z wnioskiem o ekstradycję zbrodniarza. W tym celu Prokuratura Krajowa zwróciła się do amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości z prośbą o przeprowadzenie badań lekarskich Karkocia. Chodzi o ustalenie, czy podejrzewany o zbrodnię Ukrainiec będzie w stanie aktywnie uczestniczyć w toczącym się w naszym kraju postępowaniu karnym - taką procedurę zakłada polsko-amerykańska umowa o ekstradycji.
Na razie nie wiadomo, czy Amerykanie wydadzą Karkocia - Departament Sprawiedliwości nie komentuje sprawy aż do momentu jej wyjaśnienia.
RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET