Zarzuty dla Wojciech O. Na proteście groził śmiercią posłom

PAP
2 min. czytania
02.02.2022 10:53
Obserwuj nas na Google

Wojciech O., który na proteście w Bydgoszczy nawoływał do zabijania polityków, usłyszał w środę zarzuty. Śledczy skierowali również wniosek do sądu o 2-miesięczny areszt dla podejrzanego.

Wojciech O. z zarzutami
fot. MACIEJ KONIECZNY/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe zarzuciła Wojciechowi O. stosowanie gróźb w celu wywarcia wpływu na czynności urzędowe organu państwowego - Sejmu, publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa oraz kierowania gróźb wobec posłanki i znieważenia jej.

Prowadzący postępowanie prokurator skierował wniosek do sądu o aresztowanie podejrzanego na dwa miesiące. Wojciech O. miał dopuścić się zarzucanych czynów w sobotę podczas Bydgoskiego Protestu Stop Dyskryminacji Sanitarnej. Podejrzany przemawiał w czasie sobotniego zgromadzenia na Starym Rynku, często wymachując długim kijem.

Redakcja poleca

Wojciech O. z zarzutami. Groził posłom śmiercią

- Kamraci, to jest kij na poselski ryj. Jeśli oni 1 lutego zagłosują, jak chcą, uchwalą tę ustawę o wojnie domowej, ustawę o kapo. Ta ustawa tworzy kapo, nadkapo, podkapo - wszyscy na wszystkich będą donosić, każdy każdego będzie pilnować, stworzą piekło. Jeśli oni to zrobią, skazują się na śmierć i my te listy śmieci tworzymy. My ich ostrzegamy, jeżeli oni zagłosują na +tak+, to ja (podał swoje imię i nazwisko, pseudonim - przyp. red.) chcę ich zabić - powiedział Wojciech O.

Zachęcał zebranych wzięcia udziału w wyborach i przejęcia władzy, a dla siebie przewidział rolę kata. - Ja dla was będę zabijał, tak, jak wy będziecie chcieli - mówił. Wojciech O. kierował wulgarne groźby m.in. pod adresem jednej z posłanek, która jest za obowiązkowymi szczepieniami, a także wobec dziennikarzy.

Posłanka wymieniana w wystąpieniu złożyła na policji zawiadomienie o popełnieniu wobec niej przestępstw - gróźb karalnych i znieważenia.

Wojciech O. w poniedziałek został zatrzymany przez policjantów komend wojewódzkiej i miejskiej w Bydgoszczy. Zanim trafił do prokuratury w bydgoskiej Komendzie Miejskiej w Bydgoszczy, usłyszał dotyczące publicznego nawoływania do przestępstwa i wywierania wpływu. Decyzja o ewentualnym objęciu znieważenia ściganiem z urzędu należy do kompetencji prokuratora.

RadioZET.pl/PAP - Jerzy Rausz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET