PiS ma nowy pomysł na kodeks wyborczy. Opozycja: proces wyborczy będzie w rękach Nowogrodzkiej
Minister spraw wewnętrznych ma wybierać komisarzy wyborczych i nadzorować wybory - taki jest najnowszy pomysł Prawa i Sprawiedliwości dotyczący zmian w prawie wyborczym.
Poprzedni pomysł PiS zakładał, że to prezydent, Sejm i Senat mieli wskazywać kandydatów. Zapis został zmieniony na "polityka rządu". Opozycja bije na alarm.
- Proces wyborczy będzie de facto w rękach ministra sprawiedliwości, a więc w rzeczywistości w rękach centrali na Nowogrodzkiej - mówi poseł PO Marcin Kierwiński.
Przedstawiciele rządu starają się odpierać te zarzuty. - Ktoś musi komisarzy powołać. Można zadać pytanie: "Kto ma to zrobić?" - odpowiada wiceszef MSWiA, zastępca Mariusza Błaszczaka Jarosław Zieliński. Na słowa dziennikarzy, że może prezydent stwierdził, że zaraz pojawi się zarzut, że to też polityk.
RadioZET.pl/AJ, KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET