`

Po wybuchu petardy domowej roboty nie żyje 23-latek

Redakcja
1 min. czytania
01.07.2018 18:09
Obserwuj nas na Google

Tragiczny finał imprezy w Rybniku. Po wybuchu petardy domowej roboty zmarł 23-latek. Śledczy badają przyczyny jego śmierci i planują przesłuchać świadków. Od ich zeznań zależy, czy i kto w tej sprawie może usłyszeć zarzuty.

Wybuch petardy w Rybniku. Nie żyje 23-latek|undefined
fot. Vladimir Mucibabic/Shutterstock

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do wybuchu doszło w sobotni wieczór 30 czerwca na jednej z prywatnych posesji. Rybniccy policjanci tylko lakonicznie poinformowali, że w wyniku silnej eksplozji, spowodowanej przez ładunek wybuchowy domowej roboty, zginął 23-letni mężczyzna.

Przy ogrodzeniu konsulatu RP w Łucku odpalono petardę, ukraińskie służby prowadzą śledztwo

Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo w sprawie okoliczności tragedii. Sprawdzane jest skąd mężczyzna wziął materiały pirotechniczne. Śledczy w tej sprawie zamierzają przesłuchać uczestników weekendowej imprezy. Od ich zeznań zależy czy i kto w tej sprawie może usłyszeć zarzuty.

Nie wykluczone, że petarda była zrobiona ze środków wybuchowych służących do prac strzałowych w kopalniach.

W jego bagażu na lotnisku w Manchesterze znaleziono bombę. Twierdził, że podrzuciło ją dziecko

RadioZET.pl/Tomasz Maszczyk/PTD

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET