Po wybuchu petardy domowej roboty nie żyje 23-latek
Tragiczny finał imprezy w Rybniku. Po wybuchu petardy domowej roboty zmarł 23-latek. Śledczy badają przyczyny jego śmierci i planują przesłuchać świadków. Od ich zeznań zależy, czy i kto w tej sprawie może usłyszeć zarzuty.
Do wybuchu doszło w sobotni wieczór 30 czerwca na jednej z prywatnych posesji. Rybniccy policjanci tylko lakonicznie poinformowali, że w wyniku silnej eksplozji, spowodowanej przez ładunek wybuchowy domowej roboty, zginął 23-letni mężczyzna.
Przy ogrodzeniu konsulatu RP w Łucku odpalono petardę, ukraińskie służby prowadzą śledztwoPolicja pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo w sprawie okoliczności tragedii. Sprawdzane jest skąd mężczyzna wziął materiały pirotechniczne. Śledczy w tej sprawie zamierzają przesłuchać uczestników weekendowej imprezy. Od ich zeznań zależy czy i kto w tej sprawie może usłyszeć zarzuty.
Nie wykluczone, że petarda była zrobiona ze środków wybuchowych służących do prac strzałowych w kopalniach.
W jego bagażu na lotnisku w Manchesterze znaleziono bombę. Twierdził, że podrzuciło ją dzieckoRadioZET.pl/Tomasz Maszczyk/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET