Badania wykonali pracownicy Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Wyniki badań przekazali już prowadzącej śledztwo Prokuraturze Okręgowej w Przemyślu.
Wynika z nich, że w momencie wypadku dwaj mężczyźni znajdujący się w aucie byli pod wpływem alkoholu. Sławomir G. (właściciel i prawdopodobny kierowca pojazdu) oraz Bogusław K. mieli w organizmie powyżej 1,8 promila. Z kolei trzy dziewczyny, które również podróżowały tym samochodem, były trzeźwe.
Co się wydarzyło w I dzień świąt?
Przypomnijmy: cała piątka zaginęła wieczorem 25 grudnia. Annę, jej siostrę Dominikę, koleżankę Klaudię oraz dwóch kolegów Sławomira i Bogusława ostatni raz widziano w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, gdy wsiadali do Daewoo Tico. Ich samochód wpadł do rzeki Wisłoka w Tryńczy na Podkarpaciu. Wszyscy zginęli z powodu utonięcia.
29 grudnia policjanci i strażacy przez kilka godzin pracowali w okolicach rzeki Wisłok w Tryńczy. Użyty przez strażaków sonar wskazał, że na dnie rzeki znajduje się duży przedmiot — wspomniany samochód marki Daeweoo.
Ludzie mdleli w kościele. Emocjonalny pogrzeb nastolatek z Tryńczy [ZDJĘCIA]Zdaniem śledczych za kierownicą tico siedział 24-letni Sławomir. Mężczyzna przyjechał z Niemiec do Polski na święta Bożego Narodzenia. Samochód kupił kilka dni przed tragicznym wypadkiem.
RadioZET.pl/wp.pl/mp
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET