Tragedia w Tryńczy. Są wyniki badań krwi ofiar!

Redakcja
1 min. czytania
23.01.2018 16:00
Obserwuj nas na Google

Są już wyniki badań krwi piątki młodych ludzi, którzy w zeszłoroczne Boże Narodzenie zginęli w wypadku samochodu w Tryńczy na Podkarpaciu.

Tryńcza|undefined
fot. Łukasz Solski/East News

Badania wykonali pracownicy Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Wyniki badań przekazali już prowadzącej śledztwo Prokuraturze Okręgowej w Przemyślu.

Strażak zdradza kulisy akcji w Tryńczy. Zwraca uwagę na jeden szczegół

Wynika z nich, że w momencie wypadku dwaj mężczyźni znajdujący się w aucie byli pod wpływem alkoholu. Sławomir G. (właściciel i prawdopodobny kierowca pojazdu) oraz Bogusław K. mieli w organizmie powyżej 1,8 promila. Z kolei trzy dziewczyny, które również podróżowały tym samochodem, były trzeźwe.

Co się wydarzyło w I dzień świąt?

Przypomnijmy: cała piątka zaginęła wieczorem 25 grudnia. Annę, jej siostrę Dominikę, koleżankę Klaudię oraz dwóch kolegów Sławomira i Bogusława ostatni raz widziano w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, gdy wsiadali do Daewoo Tico. Ich samochód wpadł do rzeki Wisłoka w Tryńczy na Podkarpaciu. Wszyscy zginęli z powodu utonięcia.

29 grudnia policjanci i strażacy przez kilka godzin pracowali w okolicach rzeki Wisłok w Tryńczy. Użyty przez strażaków sonar wskazał, że na dnie rzeki znajduje się duży przedmiot — wspomniany samochód marki Daeweoo.

Ludzie mdleli w kościele. Emocjonalny pogrzeb nastolatek z Tryńczy [ZDJĘCIA]

Zdaniem śledczych za kierownicą tico siedział 24-letni Sławomir. Mężczyzna przyjechał z Niemiec do Polski na święta Bożego Narodzenia. Samochód kupił kilka dni przed tragicznym wypadkiem.

RadioZET.pl/wp.pl/mp

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET