Szalony "rajd" 18-latka. Samochód zawisł pionowo na ścianie
18-latek w miejscowości Wykowo jechał tak szybko, że samochód, którym uderzył w budynek gospodarczy, zawisł pionowo na ścianie. Młody mężczyzna trafił do szpitala. Interweniujący strażacy przyznali, że nie spodziewaliby się takiej sytuacji nawet na bardzo trudnych ćwiczeniach.
- 8 zdjęć Zobacz galerię
Wykowo to miejsce wypadku, który zadziwił nawet doświadczonych strażaków. Osoba zgłaszająca zdarzenie powiedziała, że samochód uderzył w budynek. Po przyjeździe na miejsce strażacy ze zdziwieniem odkryli, że pojazd zatrzymał się na ścianie drewnianej szopy pionowo.
Wypadek w Wykowie. Samochód zawisł pionowo na ścianie, 18-latek w szpitalu
„Zobaczyliśmy obraz, którego nawet podczas bardzo trudnego założenia na ćwiczeniach byśmy się nie spodziewali. Samochód osobowy na łuku drogi staranował: znaki drogowe, bramę wjazdową, altanę śmietnikową, ogrodzenie, krzewy posadzone wzdłuż ogrodzenia i uderzył w budynek gospodarczy, zatrzymując się pionowo” - napisali strażacy z ochotniczej jednostki w Słupnie.
W wypadku został poszkodowany 18-letni kierowca, który sam wyszedł z samochodu. Strażacy udzielili mu pomocy, po czym został zabrany do szpitala.
Marta Lewandowska, oficer prasowa płockiej komendy poinformowała tvnwarszawa.pl, że 18-latek doprowadził do zderzenia, bo jechał za szybko. Pobrano od niego krew, by sprawdzić, czy prowadził pod wpływem alkoholu lub narkotyków.
RadioZET.pl/OSP Słupno/tvnwarszawa.pl