Kulisy decyzji premiera i prezydenta. W marszu mieli uczestniczyć neofaszyści z wielu krajów

Redakcja
1 min. czytania
08.11.2018 11:38
Obserwuj nas na Google

„Rzeczpospolitej” udało się ustalić, że wspólna decyzja prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego była podyktowana doniesieniami, które docierały z zagranicy do polskich służb.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wynikało z nich, że w marszu organizowanym przez narodowców miały wziąć udział grupy neofaszystowskie z wielu europejskich państw. Według informacji pozyskanych przez dziennikarzy gazety to właśnie dlatego premier Morawiecki zapowiedział, że nie będzie uczestniczyć w tym wydarzeniu.

Podjęto środki bezpieczeństwa

Decyzja premiera i głowy państwa podparta jest obawami związanymi z tym, co wydarzyło się na zeszłorocznym marszu organizowanym przez narodowców – podaje gazeta. Wśród demonstrujących pojawiły się transparenty z hasłami takimi jak „Biała Europa braterskich narodów” lub „Europa będzie biała albo bezludna”. Hasła te trafiły na okładki zagranicznych gazet i były szeroko komentowane przez światowe media.

Prezydent i premier zorganizują własny marsz 11 listopada

Ponadto „Rzeczpospolita” dowiedziała się, że zastosowano wszelkie możliwe środki bezpieczeństwa, aby nie dopuścić neofaszystowskich środowisk do udziału w uroczystości państwowej organizowanej przez głowę państwa i szefa rządu.

Trzaskowski: W Warszawie nie ma miejsca na faszyzm

Spotkanie prezydenta i premiera

Środowa decyzja prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o zakazaniu Marszu Niepodległości organizowanego z ramienia środowisk narodowych odbiła się szerokim echem i wzbudziła ogromne kontrowersje. Tego samego dnia doszło do pilnie zaaranżowanego spotkania Andrzeja Dudy z Mateuszem Morawieckim, podczas którego wspólnie zdecydowali o organizacji marszu o charakterze państwowym. Zgodnie z prawem wyklucza on organizację podobnych wydarzeń w tym dniu.

RadioZET/rp.pl/onet.pl/JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET