Zwłoki dwóch mężczyzn, znalezione w Lublinie. Prokuratura ustala przyczyny zgonów

Redakcja
1 min. czytania
04.03.2019 17:41
Obserwuj nas na Google

O sprawie poinformowała między innymi lubelska Gazeta Wyborcza. W poniedziałek, około godziny 5.00 rano przy ulicy Czechowskiej 4 w centrum Lublina znaleziono zwłoki młodego mężczyzny. Następne tragiczne znalezisko miało miejsce kilka godzin później – w zaroślach niedaleko przystanku autobusowego odkryto kolejne ciało, również należące do mężczyzny.

fot. Adam STASKIEWICZ/East News

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Nad ranem przy ulicy Czechowskiej 4 pojawiła się policja, prokurator oraz lekarz. Jak wstępnie ustalono, śmierć mężczyzny nastąpiła bez udziału osób trzecich. Według informacji pozyskanych przez Wyborczą, wiek zmarłego oszacowano na około 20-30 lat. Prawdopodobnie jego zgon był wynikiem bardzo nieszczęśliwego wypadku – podaje gazeta.

Tajemnicza śmierć Polki w USA. Jej ciało wyłowiono z rzeki

Mógł spaść z dużej wysokości

Wstępna wersja wydarzeń zakłada, że miał on spaść z dużej wysokości- czyli z wysokiego muru, który otacza budynek znajdujący się przy ulicy Czechowskiej.

Wrocław. Ciało kobiety na terenie giełdy rolnej

W sprawie zostało wszczęte śledztwo. Prokuratura bada wszelkie okoliczności oraz bezpośrednią przyczynę śmierci mężczyzny.

Kolejne zwłoki znaleziono kilka godzin później

Kolejne tragiczne odkrycie miało miejsce około godziny 11.00.

Przy ulicy Sowińskiego (w Lublinie), w okolicy przystanku autobusowego znaleziono następne ciało, należące także do mężczyzny. Zauważono je w krzakach, na terenie lubelskiego miasteczka akademickiego.

Zwłoki mężczyzny w Warszawie. Ciało znalazł przechodzień

Obecne na miejscu zgłoszenia służby nie ustaliły co bezpośrednio spowodowało zgon. W sprawie również toczy się postępowanie, które ma na celu wyjaśnienie okoliczności dramatu.

RadioZET/Gazeta Wyborcza/JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET