`

Akty dywersji na polskiej kolei. Jest wniosek o czerwoną notę Interpolu dla podejrzanych

2 min. czytania
07.12.2025 13:53
Obserwuj nas na Google

Jest wniosek o czerwoną notę Interpolu dla dwóch podejrzanych o dywersję w Polsce. Chodzi o Jewhenija Iwanowa i Ołeksandra Kononowa. W połowie listopada mężczyźni wynajęci przez rosyjski wywiad mieli wysadzić szynę i zniszczyć elementy trakcji kolejowej na linii Warszawa - Dorohusk. 

służby na kolei
fot. Wojciech Olkusnik/East News, Policja

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak długo może potrwać rozpatrywanie wniosku o czerwoną notę Interpolu.
  • Dlaczego czerwona nota Interpolu jest ważna w poszukiwaniu dywersantów.
  • Co zarzuca się Jewhenijowi Iwanowowi i Ołeksandrowi Kononowowi.
  • Które incydenty na liniach kolejowych przypisuje się podejrzanym.

Wniosek o czerwoną notę Interpolu dla dywersantów

Do Biura Międzynarodowej Współpracy Policji w Komendzie Głównej Policji wpłynęły wnioski z Prokuratury Krajowej o objęcie ściganiem czerwoną notą Interpolu dwóch podejrzanych, którym zarzuca się działanie dywersyjne o charakterze terrorystycznym.

Jak ustaliło Radio ZET, rozpatrywanie wniosku o czerwoną notę może potrwać nawet kilka tygodni. Z rzeczniczką polskiej policji rozmawiał nasz reporter Michał Dzienyński.

- Wydanie czerwonej noty Interpolu zdecydowanie ułatwi poszukiwanie dywersantów - mówi Radiu ZET rzeczniczka policji Katarzyna Nowak. - Taka czerwona nota na terenie blisko 200 krajów na całym świecie to jest narzędzie, które umożliwia bardzo efektywne poszukiwanie osób, które się próbują ukrywać - podkreśla Nowak.

Redakcja poleca

Z ustaleń polskich służb wynika, że dywersanci zaraz po sabotażu na kolei rejsowym busem uciekli na Białoruś przez przejście w Terespolu. Jewhenij Iwanow i Ołeksandr Kononow są ścigani w Polsce, wcześniej wydano już za nimi Europejskie Nakazy Aresztowania. Zarzut w tej sprawie usłyszał też Wołodymyr B. Prokuratura zarzuca mu pomocnictwo w sprawie aktów dywersji. Według ustaleń śledztwa, obywatel Ukrainy Wołodymyr B. ułatwił bezpośrednim sprawcom popełnienie przestępstwa, pomagając im w rozpoznaniu terenu i przygotowaniu dalszych działań dotyczących aktów dywersji na torach kolejowych.

Śledztwo ws. aktów dywersji w Polsce

Wcześniej w tym śledztwie zatrzymano jeszcze cztery osoby. Trzy zostały zwolnione, a jedna usłyszała zarzut ukrywania dokumentów. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla niej, ale sąd go nie uwzględnił.

Poszukiwany 41-letni Jewheni Iwanow urodził się w Estonii, a 39-letni Ołeksandr Kononow w Ukrainie. Mężczyźni podejrzani są o uszkodzenia torów przy użyciu ładunku wybuchowego w okolicach miejscowości Mika w województwie mazowieckim, a także o drugi incydent, w okolicach Puław w miejscowości Gołąb, również na linii kolejowej nr 7 łączącej Warszawę z Dorohuskiem. Tam uszkodzona została część sieci trakcyjnej i zamontowane zostały elementy metalowe na torze, które również mogły spowodować wykolejenie pociągu.

Zachowania te sprowadziły bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym w postaci wykolejenia pociągów, stanowiące zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w wielkich rozmiarach. Do aktów dywersji na infrastrukturę kolejową doszło 15 i 16 listopada.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET