Apel o wznowienie prac nad uchwalą krajobrazową we Wrocławiu. Radni byli przeciw

4 min. czytania
03.03.2025 22:46
Obserwuj nas na Google

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Wrocławia pojawił się projekt apelu w sprawie wznowienia prac nad uchwałą krajobrazową, która umożliwia regulowanie zasad umieszczania reklam w mieście. Większość radnych zagłosowała jednak "przeciw". - Uważam, że zaapelować powinniśmy raczej do ustawodawcy o jak najszybsze poprawienie ustawy i zlikwidowanie chaosu prawnego z niektórych jej zapisów wynikającego - mówi portalowi RadioZET.pl radny Igor Wójcik.

Wrocław
fot. Marcin Rutkiewicz/REPORTER
  • Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Wrocławia radny Jakub Nowotarski przygotował projekt apelu w sprawie wznowienia prac nad uchwałą krajobrazową
  • Ostatecznie tylko 6 radnych zagłosowało "za", a 24 było przeciw 
  • Portal RadioZET.pl z prośbą o komentarz w tej sprawie zwrócił się do kilku wrocławskich radnych

Co dalej z uchwałą krajobrazową we Wrocławiu?

Uchwała krajobrazowa umożliwia regulowanie zasad umieszczania reklam, obiektów małej architektury oraz ogrodzeń na całym obszarze danej gminy. Przyjęcie jej przez gminę umożliwia w dalszej kolejności podjęcie uchwały dającej podstawę do pobierania przez gminę opłat z tytułu umieszczania reklam. Na to, że Wrocław wciąż nie przyjął tej uchwały, zwróciła uwagę m.in. Najwyższa Izba Kontroli w lipcu 2024 roku. "Jednym miastem, spośród kontrolowanych, które nie przyjęło uchwały krajobrazowej był Wrocław, mimo że upłynęło siedem lat od momentu, kiedy rada miejska zobowiązała prezydenta do przygotowania projektu takich przepisów" - czytamy w raporcie z ubiegłego roku. 

W związku z tym radny klubu Naprawmy Przyszłość Jakub Nowotarski przygotował projekt apelu w sprawie wznowienia prac nad uchwałą krajobrazową. - Tylko dzięki temu można bardzo znacząco ograniczyć ilość reklam w mieście. W konsultacjach społecznych 86% mieszkańców wskazało, że reklam w mieście jest za dużo. 79% stwierdziło, że reklama psuje wygląd miasta - przekonywał radny. Ostatecznie w głosowaniu podczas sesji Rady Miejskiej Wrocławia z 27 lutego większość - bo aż bo aż 24 radnych - zagłosowała przeciw. "Za" było tylko 6 osób. - Radni KO i Lewicy: uchwała krajobrazowa jest nam potrzebna jak tlen. Dlatego zagłosowali przeciw - napisał ironicznie Nowotarski.

 - Wielu radnych mówiło, że inicjatywę popiera. Potem jednak byli przeciw. Trudno to zrozumieć. W dyskusji z ich i prezydenta strony padły argumenty o wątpliwościach prawnych. Nie ma ich Rafał Trzaskowski, który właśnie zapowiedział, że wznawia prace nad uchwałą warszawską. Ten argument większości radnych PO też nie przekonał. Przypominam, apel był kierowany do prezydenta, bo to wyłącznie na nim spoczywa odpowiedzialność za wznowienie procesu przygotowania uchwały. Gdyby wierzyć w deklaracje radnych Sutryka, że temat jest ważny, na sesji w przyszłym miesiącu powinniśmy mieć uchwałę rozpoczynająca procedurę tworzenia uchwały krajobrazowej. Taki pierwszy krok określa właściwa ustawa - dodał radny. Zamiast tego w radzie miejskiej ma pojawić się podkomisja, która miałaby o tzw. reklamozie rozmawiać. - To może odrobinę pomóc kiedyś, ale problemu nie rozwiązuje. Tracimy jako miasto czas. Uchwała krajobrazowa będzie przyjęta później (o ile w ogóle). Rada może tutaj doradzać, ale to prezydent musi rozpocząć cały proces - podsumował radny klubu Naprawmy Przyszłość. 

"Klub KO podejmie działania nad przywróceniem prac nad uchwałą"

Portal RadioZET.pl o komentarz w tej sprawie poprosił kilku radnych, którzy zagłosowali przeciw lub wstrzymali się od głosu w sprawie apelu o wznowienie prac nad uchwałą. - Uchwała krajobrazowa dla Wrocławia musi być uchwalona jak najszybciej to możliwe. Klub Koalicji Obywatelskiej mówi o tym od początku kadencji. Klub KO podejmie działania nad przywróceniem prac nad uchwałą, przerwanych niestety z powodów komplikacji prawnych. Pierwszym krokiem będzie utworzenie specjalnej podkomisji, która wraz z wydziałami miasta ustali terminarz i rozpocznie proces - powiedział nam radny Igor Wójcik, który na ostatniej sesji rady miasta zagłosował w tej sprawie przeciw. 

- To nie było głosowanie nad uchwałą, a nad apelem do przyjęcia uchwały. Uważam, że zaapelować powinniśmy raczej do ustawodawcy o jak najszybsze poprawienie ustawy i zlikwidowanie chaosu prawnego z niektórych jej zapisów wynikającego - dodał Wójcik. 

Robert Suligowski: "Gorąco popieram restrykcyjną uchwałę"

Z kolei radny Robert Suligowski w głosowaniu nad projektem apelu o wznowienie prac nad uchwałą krajobrazową wstrzymał się od głosu. Jego zdaniem potrzeba ograniczenia "reklamozy" w przestrzeni miasta jest zasadniczo podzielana przez znamienitą większość Radnych Miejskich Wrocławia. - Należę do tej grupy i gorąco popieram restrykcyjną uchwałę. Na przeszkodzie jej wdrożenia stoi luka prawna. Otóż "Trybunał Konstytucyjny" niewłaściwie obsadzony orzekł, że brak rozwiązań w ustawie dotyczących odszkodowań dla właścicieli nośników reklamowych likwidowanych w myśl ustawy narusza Konstytucję RP. Stoję na stanowisku, że przedmiotowe "orzeczenie" nie wywiera skutków prawnych, to istota problemu w postaci wywłaszczenia właścicieli nośników pozostaje - powiedział nam Suligowski. 

Redakcja poleca

- Ustawodawca jest na etapie łatania błędu legislacyjnego PiS, zresztą w zakresie szerszym niż wspomniany. Za proces legislacyjny odpowiada Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Bardzo liczę, że proces ten zostanie przeprowadzony w trybie pilnym - dodał radny. - Przed miastem decyzja, czy wszcząć i przeprowadzić procedurę uchwalenia uchwały krajobrazowej w oparciu o wadliwe przepisy, czy też odczekać na ich nowelizację. Nowelizacja wskaże m.in. zakres ewentualnych roszczeń odszkodowawczych, tj. czy obejmą one np. tylko niezamortyzowane nakłady inwestycyjne, czy też utracone korzyści, w tym np. roszczenia właścicieli gruntów, którzy wydzierżawili teren pod nośnik - podkreślił Suligowski. Jednocześnie zaznaczył, że koszt realizacji większego nośnika to od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych.

- Trzeba pamiętać, że czas potrzebny na przeprowadzenie procedury to ok. dwa lata, warto zatem w dyskusji eksperckiej rozstrzygnąć, czy lepiej procedować w oparciu o wadliwe przepisy, czy też odczekać na uchwalenie nowych (tym bardziej, że nieznana jest treść przepisów intertemporalnych). Z tych powodów na wniosek klubu Koalicji Obywatelskiej w marcu zostanie powołana dedykowana podkomisja w ramach Komisji Architektury i Rozwoju Przestrzennego, która te kwestie ma opracować. Apel nie jest ścieżką do uchwalenia uchwały krajobrazowej. Dlatego też wstrzymałem się od głosu - wyjaśnił nam Robert Suligowski. 

"Co do zasady jestem za uchwałą krajobrazową"

O komentarz w tej sprawie portal RadioZET.pl poprosił również Łukasza Kasztelowicza, radnego PiS, który wstrzymał się od głosu w sprawie projektu apelu. - Co do zasady jestem za uchwałą krajobrazową i uporządkowaniem dzikiego, szpecącego nasze miasto rynku reklamowego. Jednak mam też świadomość orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niekonstytucyjność części przepisów ustawy, która daje delegacje gminom do podjęcia uchwały krajobrazowej - wyjaśnił Kasztelowicz. - Brak reakcji parlamentu w tej sprawie i związane z tym wątpliwości, czy regulacja w obecnej chwili byłaby kompletna sprawia, że nie zdecydowałem się w obecnej chwili głosować za - dodał radny.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET