Atrakcyjne działki w Bieszczadach i skok finansowy. Ujawniamy majątek członków zarządu NBP
Członkowie zarządu Narodowego Banku Polskiego zobowiązani są do składania oświadczeń majątkowych. Mimo to obywatele nie są w stanie dowiedzieć się, jakim majątkiem dysponują, bo ich dokumenty zostały zastrzeżone. W kolejnej części naszego śledztwa ujawniamy więc m.in. utajniony majątek Artura Sobonia i Marty Gajęckiej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego oświadczenia członków zarządu NBP są utajnione?
- Który z członków zarządu NBP ujawnił swoje oświadczenia majątkowe?
- Jakie nieruchomości posiada Paweł Mucha, Artur Soboń i Marta Gajęcka?
- Jak wzrosły zarobki Artura Sobonia?
Członkowie zarządu Narodowego Banku Polskiego są powoływani i odwoływani przez Prezydenta RP na wniosek prezesa NBP. Ich kadencja trwa 6 lat i ta sama osoba nie może pełnić tej funkcji dłużej niż dwie kolejne kadencje. Osoby obecnie zasiadające w zarządzie powołane zostały przez prezydenta Andrzeja Dudę na wniosek prezesa Adama Glapińskiego.
Nowelizacja tzw. ustawy antykorupcyjnej nakazuje zarządowi NBP składać oświadczenia majątkowe. Miały one trafić do Biuletynu Informacji Publicznej, ale tak się ostatecznie nie stało, bo w NBP stałą praktyką jest zastrzeganie oświadczeń majątkowych. Jak ustaliliśmy, pomysłodawcą i inspiratorem tych działań miał być prezes Adam Glapiński. Szef NBP od początku był niechętny przepisom, które miały zwiększyć transparentność jednej z najważniejszych instytucji państwa.
Na stronie NBP nie znajdziemy oświadczeń majątkowych członków zarządu, z wyjątkiem Pawła Muchy. To jedyna osoba w zarządzie NBP, której oświadczenia majątkowe są jawne. W pierwszej części naszego śledztwa, w którym ujawniliśmy majątek prezesa i wiceprezesów NBP, Mucha wyjaśnił, że w jego przypadku “nie ma powodów, żeby nie ujawniać oświadczeń majątkowych”. Mimo wszystko postanowiliśmy przyjrzeć się także jemu. Sprawdziliśmy, czy informacje z oświadczenia majątkowego pokrywają się z rzeczywistością.
Transparentny Mucha na wojnie z Glapińskim
Paweł Mucha został powołany do zarządu NBP 15 sierpnia 2022 roku. Wcześniej pełnił funkcję doradcy prezydenta Andrzeja Dudy. Jest prawnikiem. Prowadził własną kancelarię. Był także przewodniczącym rady nadzorczej PZU.
Zajrzyjmy do oświadczenia Muchy za rok 2024. Były doradca prezydenta Andrzeja Dudy wykazał dom o powierzchni 220 metrów kwadratowych wraz z działką o powierzchni 400 metrów kwadratowych. Mucha dopisał również garaż, ale nie ujawnił, jaką ma powierzchnię. Sprawdziliśmy księgę wieczystą nieruchomości położnej w rodzinnym Gryfinie. Garaż jest ujęty jako budynek gospodarczy o powierzchni 18 metrów kwadratowych.
Posiadłość Mucha kupił w sierpniu 2011 roku. Getin Bank zabezpieczył nieruchomość hipoteką w wysokości 1 2919 921,12 zł. Z oświadczenia majątkowego za 2024 rok wiemy, że Mucha miał do spłaty jeszcze ok. 563 784 zł kredytu w Velobanku (przejął Getin Bank). Znaleźliśmy ofertę sprzedaży podobnej nieruchomości. Metr kwadratowy został wyceniony na 4 629,27 zł. Wobec tego dom Muchy może być warty ponad milion złotych. Sam Mucha nie zdecydował się oszacować wartości swojej nieruchomości w oświadczeniu majątkowym.
Oprócz domu prawnik posiada prawie 56-metrowe mieszkanie w Gryfinie. W jego skład wchodzą trzy pokoje, kuchnia, łazienka, toaleta i przedpokój oraz piwnica. To mieszkanie Mucha kupił w styczniu 2007 roku. BRE Bank (dzisiejszy mBank) zabezpieczył nieruchomość hipoteką w kwocie 217 500 zł. W 2023 roku Mucha spłacił kredyt na mieszkanie. Ile dziś jest warte mieszkanie w Gryfinie? Według portali sprzedażowych średnia cena za metr kwadratowy oscyluje wokół 7,5 tys. zł za metr. Mieszkanie Muchy może być warte ok. 420 tys. zł.
Paweł Mucha miał jeszcze udziały w rodzinnej nieruchomości, ale pozbył się ich w 2019 roku. Co jeszcze ujawnił w oświadczeniu majątkowym? W 2024 roku miał oszczędności w wysokości około 50 tys. zł. Do tego dochodzi około 133 127 zł w PPE, czyli Pracowniczym Programie Emerytalnym, a także środki w innych walutach: mniej więcej 100 euro i 50 dolarów. Członek zarządu NBP posiadał wykazał również w oświadczeniu zegarek marki Ebel i zbiór książek. Wartość tych przedmiotów była powyżej 10 tys. zł.
Jak wynika z oświadczenia, Mucha wynajmował jedno z mieszkań. W 2024 roku zarobił na tym 33 420 zł. A ile dostał, zasiadając w zarządzie Narodowego Banku Polskiego? Z udostępnionych niedawno przez NBP informacji wynika, że Mucha otrzymał w 2024 roku wynagrodzenie w wysokości 372 091,55 zł. To o 451 850,87 zł mniej niż Artur Soboń - drugi najmniej zarabiający członek zarządu NBP. Dużo niższe zarobki Muchy to najpewniej konsekwencja sprzeciwienia się prezesowi banku Adamowi Glapińskiemu. W NBP kadencja Muchy kończy się w 2028 roku.
Wartość nieruchomości Pawła Muchy szacujemy na około 1,5 miliona złotych. Wykazane w oświadczeniu majątkowym nieruchomości pokrywają się z tym, co znaleźliśmy w księgach wieczystych byłego doradcy Dudy.
Podwyżka dla Artura Sobonia
Przejdźmy do wywołanego już do tablicy Artura Sobonia. Były członek PiS został powołany do zarządu NBP 6 grudnia 2023 roku. Tym samym musiał zrezygnować z członkostwa w partii i z mandatu poselskiego, który uzyskał w wyborach parlamentarnych w 2023 roku. W związku z tym, że Soboń był posłem na Sejm X kadencji, możemy zajrzeć do jego ostatniego oświadczenia majątkowego, które złożył 13 listopada 2023 roku. Ówczesny wiceminister finansów w rządzie Mateusza Morawieckiego zgromadził pokaźny majątek.
Artur Soboń wraz z żoną jest właścicielem ponad 147-metrowego domu położonego na działce o powierzchni 504 metrów kwadratowych w rodzinnym Świdniku. Nieruchomość mieści się na osiedlu kilku wręcz identycznych domków. Do budynku Soboniów przylega garaż. Soboniowie zainwestowali w panele słoneczne, które zakrywają część dachu. Małżeństwo nabyło nieruchomość we wrześniu 2006 roku. Fortis Bank (dziś BNP Paribas Bank) ustanowił hipotekę w wysokości 107 789,03 franków.
Termin spłaty został określony na wrzesień 2021 roku, ale Soboniowie zdołali spłacić należności już w kwietniu 2018 roku. Artur Soboń w oświadczeniu majątkowym z 2023 roku wycenił ponad 147-metrowy dom i działkę o powierzchni 504 metrów kwadratowych na 750 tys. zł. Ile dziś mógłby dostać? Na jednym z portali ogłoszeniowych znaleźliśmy podobną nieruchomość wystawioną za 1 mln 200 tys. zł.
Soboń ujawnił, że wraz z żoną, prokurator Katarzyną Lenczowską-Soboń, posiada 40-metrowe mieszkanie warte 550 tys. zł. Sprawdziliśmy szczegóły tej nieruchomości. Położona jest w gdańskiej dzielnicy Letnica, nieopodal stadionu wybudowanego na Euro 2012 i blisko morza. Mieszkanie posiada dwa pokoje, w tym jeden z aneksem kuchennym, korytarz i łazienkę z WC. Do lokalu przynależy komórka lokatorska o powierzchni 3,53 metra kwadratowego. Soboń zapomniał o niej, uzupełniając oświadczenie majątkowe.
Mieszkanie małżeństwo Soboniów kupiło w czerwcu 2022 roku za gotówkę. Nowoczesny 17-piętrowy budynek został wybudowany w 2021 roku w wysokim standardzie. Według portalu SonarHome dziś mieszkanie jest warte ok. 840 tys. zł. To o prawie 300 tysięcy więcej niż dwa lata temu szacował Soboń. Jego żona w kwietniu 2024 roku złożyła oświadczenie majątkowe jako prokurator, ale nie wykazała wartości mieszkania.
Ostatnia nieruchomość należąca do Sobonia położona jest w uzdrowiskowej miejscowości na południu Polski. W 2009 roku Soboniowie kupili tam niespełna 30-metrowe mieszkanie z komórką lokatorską. Lokal ma pokój z aneksem kuchennym, przedpokój i łazienkę. Soboń w oświadczeniu majątkowym określił jego wartość na 200 tys. zł. Przeanalizowaliśmy ogłoszenia sprzedaży podobnych mieszkań w tej samej miejscowości. Średnia za metr kwadratowy wynosi ok. 12 tys. zł. Soboniowie dziś za niespełna 30-metrowe mieszkanie mogliby otrzymać ok. 360 tys. zł.
W oświadczeniu majątkowym złożonym pod koniec 2023 roku Artur Soboń wykazał małżeńskie oszczędności w wysokości ok. 90 tys. zł. Do tego doszły jego własne oszczędności ulokowane w Pracowniczych Planach Kapitałowych sięgające ponad 19 tys. zł. W oświadczeniu zawarł również samochód toyota C-HR z 2017 roku (w oświadczeniach majątkowych należy wykazywać mienie ruchome, którego wartość przekracza 10 tys. zł).
Sprawdziliśmy wszystkie księgi wieczyste, w których pojawia się Artur Soboń. Cały czas figuruje ze swoją żoną jako właściciel trzech wspomnianych nieruchomości. W ciągu dwóch lat od złożenia ostatniego oświadczenia majątkowego nie nabył nowych nieruchomości.
Jak dziś wyglądają finanse Artura Sobonia? Czy dalej posiada jeden samochód? Tego nie wiemy, bo jego oświadczenie majątkowe, które składa jako członek zarządu NBP, zostało utajnione. Możemy za to wykazać wzrost zarobków Sobonia po wejściu do NBP. Jako wiceminister finansów zarobił w 2022 roku 211 546,95 zł. Natomiast w 2024 roku zasiadając w zarządzie NBP, wzbogacił się o 823 942,42 zł. To prawie czterokrotność ministerialnego wynagrodzenia. Kadencja Sobonia w NBP kończy się w grudniu 2029 roku. Wartość majątku Sobonia w nieruchomościach szacujemy na ponad 2 miliony złotych.
Atrakcyjne działki Gałęckiej w Bieszczadach
Trzecią osobą, której zarobki w banku nie sięgają 900 tys. zł, jest Marta Gajęcka. Ekonomistka po SGH została powołana do zarządu NBP 14 września 2020 roku. Gajęcka pracę w banku zaczęła 1 stycznia 2021 roku. Przed karierą w banku doradzała prezydentowi Dudzie w latach 2017-2020. Wcześniej była związana z Ministerstwem Finansów (wiceminister w latach 2006-2007) i Europejskim Bankiem Inwestycyjnym w Luksemburgu, w którym zajmowała stanowisko dyrektora i wiceprezesa banku (w latach 2007-2010).
Jak dowiadujemy się z ksiąg wieczystych, Marta Gajęcka jest właścicielką czterech działek na Podkarpaciu o łącznej powierzchni 90 319 metrów kwadratowych. To rozległe pastwiska i tereny zalesione w Ciśniańsko-Wetlińskim Parku Krajobrazowym sąsiadujące z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym. Działki znajdują się w atrakcyjnej turystycznie miejscowości. Problemem może okazać się jednak ich zabudowa, gdyby Gajęcka rozważała taką możliwość. Nie ustanowiono na nich bowiem Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego określającego zasady zabudowy, co oznacza, że ich właścicielka musiałaby starać się w gminie o wydanie tzw. WZ-etki, czyli decyzji o warunkach zabudowy. To m.in. ze względu na teren Natury 2000 może być ograniczone.
Działki na Podkarpaciu trafiły do Marty Gajęckiej w 1997 roku w ramach spadku po ojcu. Ryszard Gajęcki był profesorem SGH w Warszawie. Zajmował stanowisko prorektora ds. współpracy z zagranicą.
Żeby oszacować wartość podkarpackich działek Gajęckiej, skorzystaliśmy z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Cena sprzedaży gruntów ornych niskiej klasy (do takiej mogą należeć pastwiska i tereny zalesione) na Podkarpaciu w IV kwartale 2024 roku wynosiła 30 186 zł za hektar. Łączna powierzchnia działek Gajęckiej to ponad 9 hektarów, a więc nieruchomości mogłyby być warte około 300 tys. zł. Z tym, że wycena nie uwzględnia np. turystycznego potencjału czy walorów krajobrazowych tego miejsca. Wówczas cena mogłaby gwałtownie wzrosnąć.
Marta Gajęcka na co dzień pracuje w Warszawie, gdzie – według ksiąg wieczystych - ma trzy mieszkania. Pierwsze z nich znajduje się przy jednej z najbardziej ruchliwych warszawskich ulic - Marszałkowskiej. 62-metrowe mieszkanie mieści się w budynku z 1959 roku. Ma trzy pokoje, kuchnię, przedpokój i łazienkę. Gajęcka kupiła je w 2006 roku wraz z ówczesnym mężem. BRE Bank (dziś mBank) zabezpieczył nieruchomość hipoteką w wysokości 549 300 zł. Termin spłaty został wyznaczony na 29 września 2036 roku. Według portalu SonarHome mieszkanie jest warte ok. 1 mln 300 tys. zł.
To niejedyne mieszkanie Gajęckiej na warszawskim Śródmieściu. Kolejny lokal odnajdujemy przy ulicy Królewskiej, w równie atrakcyjnej lokalizacji, w sąsiedztwie Placu Grzybowskiego. Prawie 36-metrowe mieszkanie znajduje się budynku z 1964 roku. W skład lokalu wchodzą: dwa pokoje, kuchnia, przedpokój i łazienka. Od 2000 roku mieszkanie było własnością Gajęckiej i jej męża, które otrzymali w spadku. W 2010 roku doszło do rozwodu, a zgodnie z wyrokiem sądu lokal trafił do Gajęckiej – tak wynika z zapisów w księdze wieczystej nieruchomości. Z szacunków portalu SonarHome wychodzi, że mieszkanie przy Królewskiej jest dziś warte ok. 775 tys. zł.
Ostatnie mieszkanie Gałęckiej również jest na warszawskim Śródmieściu. Na jednej z mniejszych ulic mieści się wybudowany w 1966 roku “mrówkowiec” - typowy wielopiętrowy blok - a w nim niespełna 28-metrowy lokal. W mieszkaniu zmieścił się pokój, wnęka kuchenna, przedpokój i łazienka z WC. Gajęcka nabyła nieruchomość w ramach umowy zamiany. Nie znamy jej szczegółów. Warto przypomnieć, że prezes Adam Glapiński dwukrotnie korzystał z tej formy nabycia nieruchomości. Wartość ostatniego mieszkania Gajęckiej według SonarHome wynosi ok. 620 tys. zł. Majątek Marty Gajęckiej w samych nieruchomościach może być warty ok. 3 milionów zł. Ekonomistka zarobiła w NBP w 2024 roku 837 594,50 zł. Jej kadencja kończy się 1 stycznia 2027 roku.
Paweł Mucha, Artur Soboń i Marta Gajęcka zamykają listę wynagrodzeń członków zarządu w 2024 roku. Ta trójka zarobiła poniżej 900 tys. zł. W kolejnej części naszego śledztwa przyjrzymy się nieruchomościom pozostałych członków zarządu: Piotra Pogonowskiego, Rafała Sury i Pawła Szałamachy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET