Przełom w sprawie kradzieży w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Zaskakujące odkrycie śledczych

3 min. czytania
19.11.2025 15:02
Obserwuj nas na Google

Część pochodząca z okradzionego samolotu TS-11 Iskra została odnaleziona na terenie Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie - ustalił portal RadioZET.pl. To przełom w śledztwie nadzorowanym przez Prokuraturę Rejonową w Lublinie dotyczącym kradzieży części z samolotu należącego do urzędu miasta Dęblin. 

fot. MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie części samolotu TS-11 Iskra zostały odnalezione w muzeum?
  • Dlaczego numery na częściach samolotu Iskra były zamalowane?
  • Kto jest podejrzewany o kradzież części z samolotu Iskra TS-11?
  • Jakie działania podjęło muzeum w celu poprawy bezpieczeństwa?

Prokuratura potwierdziła nam informację dotyczącą odnalezienia części z samolotu TS-11 Iskra podczas jednego z przeszukań na terenie Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. - Podczas przeszukania odnaleziono część numerowaną pochodzącą z samolotu Iskra TS-11. Ujawniono jeszcze inną część, ale nie do końca można ustalić, czy faktycznie pochodzi z tego samolotu. Części były dość nieprofesjonalnie przenoszone z jednego samolotu do drugiego w ramach pomysłu, aby stworzyć samolot "Iskra" z pełnym wyposażeniem - mówi Jolanta Dębiec z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.  

Redakcja poleca

“Zdrapany i zamalowany numer”. Kto okradł Iskrę? 

Odnaleziona część z samolotu Iskra TS-11 miała zdrapany i zamalowany numer samolotu. Ktoś, kto prawdopodobnie chciał utrudnić zidentyfikowanie części, nie wiedział jednak, że elementy mają jeszcze numer produkcyjny, który można powiązać z okradzioną Iskrą TS-11. Śledczy, jak dotąd, nie ustalili, kto odpowiada za kradzież części. 

W sumie, jak ustaliła prokuratura, skradziono 66 elementów z kokpitu samolotu. Wciąż nie wiadomo jednak, jaka jest ich dokładna wartość. Z zawiadomienia złożonego przez zastępcę burmistrza Dęblina wynika, że mogą mieć wartość ok. 200 tysięcy zł. Według ustaleń śledczych w dokumentacji dotyczącej wyposażenia okradzionego samolotu Iskra TS-11 były braki.  

Kto odpowiada za kradzież w muzeum? 

Gdy po raz pierwszy rozmawialiśmy z dyrektorką MSP w Dęblinie Moniką Żmudą, usłyszeliśmy, że jest mało prawdopodobne, aby za kradzież odpowiadał ktoś z muzeum.  

- Nie skłamałam, bo moja wiedza na temat tej sprawy była tak, że byłabym w stanie nawet uciąć sobie głowę za to - komentuje dyrektor Żmuda najnowsze ustalenia prokuratury dotyczące odnalezienia na terenie muzeum części pochodzącej z okradzionego samolotu. 

Ujawniona przez śledczych część została odnaleziona w pomieszczeniu gospodarczym na terenie muzeum. Nie ma tam monitoringu. Kamery nie obejmowały też okradzionego samolotu Iskra TS-11. Na początku października dyrektor muzeum Monika Żmuda zarzekała się, że monitoring zostanie rozbudowany po kradzieży. 

 - Będziemy rozbudowywać monitoring, żeby nasze muzeum było jeszcze lepiej zabezpieczone - mówiła wówczas dyrektor MSP w Dęblinie. Muzeum do dziś nie zainstalowało dodatkowych kamer. Dlaczego? - Rozmawiamy na temat zwiększenia liczby kamer w muzeum. Z roku na rok rozbudowujemy sieć monitoringu. To nie jest tak, że już teraz to zrobimy. To są kosztowne rzeczy - mówi Żmuda. 

Redakcja poleca

Jak mówią nam pracownicy muzeum, którzy wolą pozostać anonimowi, w budżecie są pieniądze na zakup dodatkowych kamer. 

“Iskra” symbol Dęblina 

23 kwietnia 2024 roku samolot “Iskra” trafił w ręce miasta z 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Prokuratura ustaliła, że wartość samolotu na dzień zawarcia umowy to 20 tysięcy zł. - Cena “Iskry” nie była wysoka, bo to jest zabytek. Natomiast elementy, które skradziono, mają wartość unikatową. Dla pasjonatów czy posiadaczy “Iskry” nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, są one bardzo wartościowe - tłumaczył burmistrz Dęblina Roman Bytniewski. 

31 lipca 2024 roku przetransportowano samolot TS-11 "Iskra" (numer boczny 1607) z 41. Bazy Lotnictwa Szkoleniowego w Dęblinie do Muzeum Sił Powietrznych. Tam "Iskra” była przechowywana do 15 maja 2025 roku. W tym czasie miało dojść do kradzieży, ale śledczy nie znają konkretnego dnia i godziny. Prokuratura bada też okoliczności, w jakich doszło do przestępstwa. “Iskra” to symbol Dęblina. Przez 60 lat służył szkoleniu polskich lotników. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET