Awantura na antenie. Janusz Kowalski wyszedł ze studia. "Nie będę słuchał putinowskiej narracji"
Janusz Kowalski w spektakularny sposób opuścił w czwartek studio Polsat News w trakcie dyskusji na temat wraku samolotu TU-154, który rozbił się w Smoleńsku. - Nie będę słuchał tej putinowskien narracji - powiedział poseł PiS, zapowiadając, że już nigdy więcej nie przyjdzie do programu prowadzonego przez Agnieszkę Gozdyrę.
Awantura Polsat News. Janusz Kowalski wyszedł ze studia
Gorąca dyskusja dotycząca badania przyczyn katastrofy smoleńskiej miała miejsce w czwartek wieczorem w studiu Polsat News. Jednym z gości był Janusz Kowalski, który przekonywał, że winę za to, iż Polska nie ma wraku samolotu TU-154, ponosi Donald Tusk. - Kto przekazał wrak Rosjanom? - pytał kilkukrotnie. Utrzymywał również, że konwencja chicagowska (na którą przed laty powoływał się rząd PO), dotyczyła jedynie samolotów cywilnych i że gdyby nie oddano wraku Rosjanom, to sprawa być może byłaby wyjaśniona.
Pozostali zgromadzeni w studiu przypomnieli Kowalskiemu, że rząd PiS przed 8 lat nie odzyskał szczątków samolotu, ale parlamentarzysta odpowiadał, że odpowiedzialność za to spoczywa na Tusku i decyzji ówczesnych władz. Twierdził też, że polscy śledczy nie mieli jak zbadać samolotu. Wówczas prowadząca Agnieszka Gozdyra przypomniała mu, że polscy prokuratorzy wojskowi oraz biegli w 2011 roku polecieli do Moskwy, aby dokonać oględzin elementów wyposażenia samolotu Tu-154M.
- Ale kto przekazał wrak? Niech się pani przygotuje do programu. Tusk zostawił wrak Rosjanom - odparł Kowalski. Po czym słownie zaatakował dziennikarkę. - Pani mówi nieprawdę. Broni pani narracji rosyjskiej. No i z czego się pani cieszy? - zapytał Janusz Kowalski, po czym oznajmił, że wychodzi ze studia. - Nie będę tej putinowskiej narracji słuchał - stwierdził. Gdy Gozdyra próbowała zachęcić go do tego, żeby został, poseł ogłosił: "Już do pani nigdy nie przyjdę. Z panią się nie rozmawia". Jeszcze tego samego dnia odniósł się do tej sytuacji w mediach społecznościowych, publikując nagranie z programu.
"Jako współpracownik w latach 2008-2010 śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i śp.Władysława Stasiaka na znak protestu przeciwko powielaniu putinowskiej narracji przez Agnieszkę Gozdyrę i zaprzeczaniu oddania przez Donalda Tuska wraku Tu-154M Rosjanom opuściłem program" - napisał.
Źródło: Radio ZET/Polsat News/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET