Awantura na antenie. Janusz Kowalski wyszedł ze studia. "Nie będę słuchał putinowskiej narracji"

2 min. czytania
08.11.2024 08:36
Obserwuj nas na Google

Janusz Kowalski w spektakularny sposób opuścił w czwartek studio Polsat News w trakcie dyskusji na temat wraku samolotu TU-154, który rozbił się w Smoleńsku. - Nie będę słuchał tej putinowskien narracji - powiedział poseł PiS, zapowiadając, że już nigdy więcej nie przyjdzie do programu prowadzonego przez Agnieszkę Gozdyrę.

Kowalski
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Awantura Polsat News. Janusz Kowalski wyszedł ze studia

Gorąca dyskusja dotycząca badania przyczyn katastrofy smoleńskiej miała miejsce w czwartek wieczorem w studiu Polsat News. Jednym z gości był Janusz Kowalski, który przekonywał, że winę za to, iż Polska nie ma wraku samolotu TU-154, ponosi Donald Tusk. - Kto przekazał wrak Rosjanom? - pytał kilkukrotnie. Utrzymywał również, że konwencja chicagowska (na którą przed laty powoływał się rząd PO), dotyczyła jedynie samolotów cywilnych i że gdyby nie oddano wraku Rosjanom, to sprawa być może byłaby wyjaśniona.

Pozostali zgromadzeni w studiu przypomnieli Kowalskiemu, że rząd PiS przed 8 lat nie odzyskał szczątków samolotu, ale parlamentarzysta odpowiadał, że odpowiedzialność za to spoczywa na Tusku i decyzji ówczesnych władz. Twierdził też, że polscy śledczy nie mieli jak zbadać samolotu. Wówczas prowadząca Agnieszka Gozdyra przypomniała mu, że polscy prokuratorzy wojskowi oraz biegli w 2011 roku polecieli do Moskwy, aby dokonać oględzin elementów wyposażenia samolotu Tu-154M.

Redakcja poleca

- Ale kto przekazał wrak? Niech się pani przygotuje do programu. Tusk zostawił wrak Rosjanom - odparł Kowalski. Po czym słownie zaatakował dziennikarkę. - Pani mówi nieprawdę. Broni pani narracji rosyjskiej. No i z czego się pani cieszy? - zapytał Janusz Kowalski, po czym oznajmił, że wychodzi ze studia. - Nie będę tej putinowskiej narracji słuchał - stwierdził. Gdy Gozdyra próbowała zachęcić go do tego, żeby został, poseł ogłosił: "Już do pani nigdy nie przyjdę. Z panią się nie rozmawia". Jeszcze tego samego dnia odniósł się do tej sytuacji w mediach społecznościowych, publikując nagranie z programu.

"Jako współpracownik w latach 2008-2010 śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i śp.Władysława Stasiaka na znak protestu przeciwko powielaniu putinowskiej narracji przez Agnieszkę Gozdyrę i zaprzeczaniu oddania przez Donalda Tuska wraku Tu-154M Rosjanom opuściłem program" - napisał.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Polsat News/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET