Awantura w szpitalu w Krakowie. Kolejny atak na lekarza. "Podpalał prześcieradło"
Jeden z pacjentów Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie samowolnie oddalił się z oddziału ratunkowego. Gdy wrócił, domagał się wydania dokumentacji, zachowując się przy tym agresywnie.
Kolejny atak na lekarza w Krakowie. "Podpalił prześcieradło"
Jak poinformował TVN24, do zdarzenia doszło w piątek rano na oddziale ratunkowym Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie. Jeden z pacjentów miał samowolnie się stamtąd oddalić, a potem wrócić na oddział i domagać się wydania mu dokumentacji medycznej. - Stwierdził, że chce otrzymać kartę informacyjną. Nie współpracował z nami, tylko zaczął być agresywny. Słownie nas obrażał, że wszystko mu się należy. - relacjonował w rozmowie z ze stacją jeden z medyków.
Dodał, że wobec "kłopotliwego" pacjenta został zastosowano wobec niego przymus bezpośredni, by określić, czy jest pod wpływem alkoholu. - Oczywiście był - przyznał rozmówca TVN24. Dalej było jeszcze bardziej niebezpiecznie - pacjent zaczął się wyrywać z łóżka, a nawet podpalać prześcieradło. - W momencie, w którym się wyrywał, uderzył żołnierza i mnie. To było draśnięcie. Norma, tak trzeba było zrobić, żeby go obezwładnić - tłumaczył lekarz, który był świadkiem całego zajścia.
- Pacjent zaczął się awanturować, ale obezwładnili go lekarz i żołnierz. Następnie został przekazany patrolowi policji i przetransportowany do izby wytrzeźwień. Policjanci pracują teraz na miejscu, badając dokładny przebieg i motywy zdarzenia - komentował w rozmowie z Radiem ZET Mateusz Lenartowicz z Małopolskiej Policji.
Czarna seria ataków na medyków. W Krakowie zginął lekarz
To kolejny przykład ataku na przedstawicieli zawodów medycznych, do którego doszło w ostatnich dniach. W Łukowie (woj. lubelskie) dwóch mężczyzn - ojciec i syn - weszło na oddział ratunkowy miejscowego szpitala i zaatakowało ratowników medycznych. Usłyszeli zarzuty, a powodem agresji miała być frustracja spowodowana długim oczekiwaniem na pomoc dla członka rodziny.
Natomiast tragicznie zakończył się atak w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. 35-latek, funkcjonariusz Służby Więziennej, kilkadziesiąt razy ranił nożem ortopedę Tomasza Soleckiego. Poszkodowany nie przeżył, a sprawca - po tym, jak obezwładniła go ochrona - został zatrzymany. Usłyszał zarzuty m.in. zabójstwa i trafił już do aresztu. Na razie odmówił składania wyjaśnień.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET