Były policjant zabił 13-letnią Antoninę i uciekł. "Wpadła mu połową ciała do samochodu"
Były policjant potrącił 13-latkę i zamiast udzielić jej pomocy, ruszył do lasu, żeby ukryć narkotyki, które przewoził. Antonina zmarła w szpitalu. Krystian G., kiedy sąd I instancji zastosował wobec niego tymczasowy areszt, zniknął. Teraz jego obrońca walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary. Wyrok sądu w Poznaniu poznamy 21 grudnia.
- 4 zdjęć Zobacz galerię
W czwartek 14 grudnia w sądzie okręgowym w Poznaniu ponownie rozpoznana została sprawa byłego policjanta Krystiana G., który, doprowadził do śmiertelnego potrącenia 13-latki. Do wypadku doszło w połowie lipca 2021 roku, a mężczyzna został skazany w połowie lipca br. przez sąd rejonowy w Lesznie na karę 5 lat i 3 miesięcy więzienia. Dodatkowo 32-latek usłyszał 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów oraz miał zapłacić na rzecz matki zmarłej dziewczynki nawiązkę w wysokości 50 tys. zł.
Z wyrokiem nie zgadzał się obrońca byłego policjanta oraz pełnomocniczka oskarżycielki posiłkowej, matka zmarłej dziewczynki. Prokuratura chce utrzymania wyroku w mocy i odrzucenia obu apelacji w tej sprawie. Podczas czwartkowej rozprawy obrońca oskarżonego adw. Tomasz Kusior powiedział, że "w jego ocenie sąd w sposób błędny ocenił zebrane dowody, zwłaszcza przedstawione opinie biegłego dotyczące przebiegu i zachowań na drodze poszczególnych uczestników zdarzenia".
Obrońca dodał, że orzeczona przez sąd rejonowy w Lesznie kara jest rażąco niewspółmierna. Adwokat podważył też opinie biegłych, które zakładały, że Krystian G. w momencie wypadku jechał z prędkością około 130 km/h. Jego zdaniem uzyskanie takiej prędkości na tej drodze i tym samochodem było niemożliwe. W jego opinii do wypadku przyczyniła się 13-latka, która nie zachowała należytej ostrożności na drodze.
Śmiertelne potrącenie 13-latki. Obrońca chce uniewinnienia
- W mojej ocenie mój klient został poddany stygmatyzacji, takiemu internetowemu linczowi, co do przebiegu zdarzenia, tym bardziej że jest byłym funkcjonariuszem policji. W wielu wypowiedziach czy w mediach społecznościowych pojawiały się głosy, że ktoś go mógł chronić, że jest zabójcą, mordercą. W mojej ocenie też ten wydźwięk społeczny miał wpływ na wymiar tej kary, a presja społeczna nie może powodować, żeby tę karę zaostrzać tylko z uwagi na to, że społeczeństwu jakiś wyrok się nie podoba - mówił w sądzie adw. Tomasz Kusior.
- Oskarżony jest osobą, która nie była do tej pory karana, prowadziła ustabilizowany tryb życia, nie popełniała wcześniej nawet wykroczeń drogowych. Jedno incydentalne zdarzenie w życiu dość młodego człowieka, nie może powodować, żeby zamknąć go w zakładzie karnym na pięć lat, tym bardziej biorąc pod uwagę te okoliczności, o których wspominałem w apelacji - dodał.
Obrońca wniósł o uniewinnienie, ewentualnie o złagodzenie kary wymierzonej oskarżonemu. Pełnomocniczka oskarżycielki posiłkowej, matki zmarłej dziewczynki, adw. Anna Ratajczak wniosła o wymierzenie oskarżonemu najwyższej możliwej kary za spowodowanie wypadku, czyli 8 lat więzienia. Jak podkreśliła, sąd nieprawidłowo ocenił iż, oskarżony pomagał w ratowaniu dziewczynki, bezpośrednio po zdarzeniu, a chęć przeproszenia matki dziecka miała miejsce 2 lata po zdarzeniu, na rozprawie, i w jej ocenie tylko i wyłącznie po to, aby przekonać sąd, by ten złagodził wyrok.
Krystian G. po wypadku najpierw ukrył narkotyki
Dodała, że w jej opinii oskarżony utrudniał postępowanie, a po wypadku, zamiast ratować dziewczynkę, najpierw zajął się ukryciem narkotyków, które posiadał. Zaznaczyła też, że w momencie kiedy sąd I instancji zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie - mężczyzna zaczął się ukrywać - i do dziś nie został zatrzymany.
- Ważne jest to, w jaki sposób oskarżony zachowywał się tuż po zdarzeniu i to moim zdaniem powinno wpłynąć na wymiar kary. Przypomnijmy. Uderza 13-letnią dziewczynkę, która wpada mu połową swojego ciała do samochodu. Nie zajmuje się tym, bierze saszetkę i ucieka do lasu, żeby ukryć ślady swojego przestępstwa. Dopiero później się reflektuje i udaje się z powrotem do auta, aby być obserwatorem tej akcji ratowniczej, bo w ocenie oskarżycielki posiłkowej to nie była pomoc w ratowaniu - mówiła.
Były policjant nie był nieskazitelny
- Obrona twierdzi, że to, że oskarżony nie był karany, powinno mieć wpływ na treść orzeczenia. Oskarżony nie był karany, ale nie prowadził nieskazitelnego trybu życia. Został wydalony z policji, prowadzone były przeciwko niemu liczne postępowania, wprawdzie umarzane, ale prowadzono je - zaznaczyła adw. Anna Ratajczak.
Zdaniem pełnomocniczki "nie sposób się też zgodzić z tym, że ten wypadek wpłynął na życie oskarżonego". - Przez dwa lata ten człowiek funkcjonował normalnie, pracował, robił to, co lubił, brał udział w zawodach MMA, wydawać by się mogło, że to w żaden sposób nie wpłynęło na jego życie - dodała.
Po zastosowaniu tymczasowego aresztu przez sąd I instancji Krystian G. zniknął i jest poszukiwany. - Nie można przejść obok tego obojętnie - zaznaczyła Ratajczak.
Śmiertelne potrącenie 13-latki w Nowym Świecie. Za kierownicą siedział policjant
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w połowie lipca 2021 roku w miejscowości Nowy Świat w województwie wielkopolskim. Policjant Krystian G. potrącił 13-latkę, która znajdowała się na przejściu pieszo-rowerowym. Dziewczyna trafiła do szpitala w Poznaniu, ale lekarzom nie udało się uratować jej życia. Według ustaleń śledczych policjant spowodował wypadek, będąc w stanie po użyciu substancji odurzających.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Dusiła i dźgała swoją 3-letnią córeczkę Zuzię. "Kochałam ją nad życie"
- Gwałty, sprzedawanie pedofilom, jedzenie psich odchodów. Dzieci przeżyły piekło
- Martwe gołębie i kaczki w Poznaniu. "Doszło do rzezi"