Babcia i niepełnosprawna córka cudem przeżyły, leżą pod tlenem. Dramatyczny apel rodziny
Pożar doszczętnie strawił mieszkanie schorowanej babci i jej niepełnosprawnej córki w Swarzędzu pod Poznaniem. Kobiety zatruły się tlenkiem węgla i przebywają obecnie w szpitalu. W internecie ruszyła zbiórka pieniędzy na remont zniszczonego mieszkania.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
W piątek 26 stycznia w mieszkaniu bloku przy ulicy Czwartaków w Swarzędzu pod Poznaniem wybuchł pożar. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się w jednym z pokojów i doszczętnie strawił całe wyposażenie. W mieszkaniu przebywała schorowana matka i jej niepełnosprawna córka. Jedną z kobiet zdołali uratować sąsiedzi, drugą wyciągnęli już strażacy. Obie z objawami zatrucia tlenkiem węgla trafiły do szpitala, gdzie wracają do zdrowia.
"Spłonął cały pokój, wszystko, co w nim było, uległo spaleniu. Po prostu nie ma po tym śladu, wyleciało całe okno. Reszta mieszkania jest w opłakanym stanie, od samego sufitu do prawie samej podłogi jest czarno, popękane okna, niewyobrażalny smród. Mieszkanie i wszystkie rzeczy, które w nim zostały, nie nadają się do użytku" - napisała organizatorka zbiórki pieniędzy Martyna Łaz, wnuczka.
Pożar mieszkania w Swarzędzu. Ruszyła zbiórka pieniędzy dla pogorzelców
Kobiety straciły niemalże wszystko. "Zostało im tylko to, w czym zostały wyniesione z mieszkania" - zaznaczyła Martyna Łaz. Organizatorka zbiórki pieniędzy zaznaczyła, że praca ekipy, która zajęłaby się sprzątaniem po pożarze, może kosztować nawet kilka tysięcy złotych. "Godzina pracy to około 700/800 złotych, a sprzątnięcie tego zajmie kilkanaście godzin, jeśli nie dnia" - dodała.
Po sprzątaniu konieczny będzie remont całego mieszkania i wyposażenie go w podstawowy sprzęt i meble, aby kobiety mogły jak najszybciej wrócić i zacząć normalnie żyć. "Niestety mieszkanie nie miało ubezpieczenia, więc na odszkodowanie nie mamy co liczyć" - zaznaczyła organizatorka.
Źródło: Radio ZET/zrzutka.pl
- Ciężarówka uderzyła w kobietę na pasach. Dramatyczny wypadek pod Poznaniem
- Nastolatkowie terroryzują klientów i pracowników Posnanii. "Można się ich bać"
- Tragedia w gospodarstwie. Byk zaatakował rolnika. W akcji śmigłowiec LPR