Zmarł, rozwożąc pizzę. Śledczy badają sprawę

1 min. czytania
28.05.2020 10:01
Obserwuj nas na Google

Mężczyzna jadący po warszawskich Bielanach nagle stracił panowanie nad autem i na rondzie im. Haliny Szwarc wjechał w chodnik. Kierowca nie żyje.

Policja
fot. East News/MAREK ZIELINSKI (zdjęcie ilustracyjne)

Jak podaje portal superexpress.pl, mężczyzna jechał z zamówieniem. Najprawdopodobniej dostawca pizzy zasłabł, gdy wjeżdżał na rondo. Wtedy stracił panowanie nad pojazdem i z impetem wjechał na chodnik, zatrzymując się na wyspie.

Śmierć kierowcy na Bielanach

Według tabloidu kierujący pojazdem najprawdopodobniej dostał zawału. Wezwano pogotowie ratunkowe oraz policję. Medycy w samochodzie zastali 60-latka, który nie dawał oznak życia. Lekarz z załogi karetki stwierdził gon mężczyzny.

Jechał bez biletu, dostał mandat po 11 latach. "Każdy etap to określony czas"

W tej sprawie trwa śledztwo, w którym ustalone zostaną przyczyny tego zdarzenia.

RadioZET.pl/Super Express

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET