Błaszczak zdradza kulisy wyboru kandydata PiS na prezydenta. Padł ważny warunek
Podobnie jak 10 lat temu, nazwisko kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Polski poznamy w listopadzie - powiedział w poniedziałek Mariusz Błaszczak. Szef klubu PiS przekazał, jaki warunek musi spełnić idealny pretendent w wyścigu o Pałac Prezydencki.
Kto kandydatem PiS w wyborach prezydenckich 2025?
Władze PiS nie zdecydowały jeszcze, kto będzie kandydatem partii w wyborach prezydenckich w 2025 roku. Jakiś czas temu Jarosław Kaczyński, zapytany o to, jaki powinien być kandydat jego partii, powiedział, że: "młody, wysoki, okazały, przystojny", dodając do tego znajomość języków obcych i posiadanie rodziny. Jeden z branych pod uwagę "kandydatów na kandydata" ma się szczególnie wyróżniać na tle innych. Informator "Super Expressu" zdradził, że to Karol Nawrocki, prezes IPN. Dobrą opinię ma też europoseł Tobiasz Bocheński, który w wyborach samorządowych w 2024 roku był kandydatem na prezydenta Warszawy.
Okazuje się, że poza ogólną "okazałością" Jarosław Kaczyński szuka w kandydatach konkretnych przymiotów. Władze partii - według informatora "SE" - zdecydowały, że jednym z kluczowych aspektów ma być kondycja fizyczna i dobry stan zdrowia potencjalnego kandydata. - Może nie robimy takich szczegółowych testów jak w klubie sportowym, ale prowadzony był naprawdę szeroki wywiad medyczny. Wiemy, czy są w dobrej kondycji i czy są w stanie wytrzymać trudy wielomiesięcznej kampanii. A to przecież praca 14-16 godzin na dobę w dodatku przez siedem dni w tygodniu - dowiedział się tabloid od "doświadczonego sztabowca PiS".
Wiadomo, kiedy poznamy kandydata PiS
Z kolei Mariusz Błaszczak zapytany w poniedziałek w Telewizji Republika kiedy Prawo i Sprawiedliwość ogłosi swojego kandydata w wyborach prezydenckich, odparł, że politycy tego ugrupowania będą informować opinię publiczną o swojej decyzji już jesienią br., kiedy zakończą się konsultacje. - Prawdopodobnie w listopadzie. Tak jak 10 lat temu Andrzej Duda został ogłoszony jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości właśnie w listopadzie, tak i teraz sądzę, że jest to najbardziej prawdopodobny termin - tłumaczył szef klubu PiS. Dodał, że kandydatem ma być osoba, która będzie miała realne szanse zwycięstwa w II turze wyborów.
Według Błaszczaka nie można dopuścić do tego, "żeby system został domknięty". - Dziś prezydent Rzeczypospolitej stoi na straży demokracji, a więc trzeba zrobić wszystko, żeby kandydat Prawa i Sprawiedliwości wygrał wybory prezydenckie w przyszłym roku - podkreślił. Mówił też, że będzie to kandydat o zdecydowanej postawie, który będzie w stanie przeciwstawić się tym wszystkim działaniom, które podejmuje Donald Tusk i jego rząd.
Źródło: Radio ZET/Telewizja Republika
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET