Burza po decyzji Tuska. "Skończyło się Obajtkowanie”, "na kilometr śmierdzi Putinem”
Stacje telewizyjne TVN i Polsat mają zostać umieszczone w wykazie firm strategicznych. Taką informację przekazał premier Donald Tusk w odpowiedzi na informacje dotyczące sprzedaży pierwszej z tych stacji. Jego ruch wywołał w sieci prawdziwą lawinę komentarzy. W rozmowie z Radiem ZET medioznawca Maciej Mrozowski stwierdził, że to kluczowa decyzja z punktu widzenia bezpieczeństwa informacyjnego państwa.
- Donald Tusk podjął decyzję o umieszczeniu Polsatu i TVN-u w wykazie firm strategicznych
- Decyzja szefa rządu wzbudziła ogromne emocje i wywołała lawinę komentarzy w mediach społecznościowych
- "Medialny rynek nie może być infiltrowany przez kapitał, który na kilometr śmierdzi Putinem” – napisał poseł KO Robert Kropiwnicki
TVN i Polsat na sprzedaż? Donald Tusk podjął decyzję
Kiedy premier Donald Tusk poinformował, że stacje telewizyjne TVN i Polsat zostaną umieszczone w wykazie firm strategicznych, które podlegają ochronie, w sieci zawrzało. Politycy z koalicji rządzącej chwalili decyzję szefa rządu, natomiast dla jego przeciwników to atak na wolność słowa i próba zablokowania nieprzychylnych dla niego opinii.
- To kluczowe z perspektywy bezpieczeństwa informacyjnego państwa - mówił w rozmowie z Radiem ZET medioznawca Maciej Mrozowski. - Są to jednak stacje telewizyjne, które maja ogromny wpływ na opinię publiczną. To nie jest producent butów, szyn, czy innych wyrobów konsumpcyjnych – dodał.
"Mocny i spodziewany ruch D. Tuska: blokada sprzedaży stacji TVN i Polsat bez zgody polskiego rządu. Medialny rynek nie może być infiltrowany przez kapitał, który na kilometr śmierdzi Putinem” – napisał w mediach społecznościowych poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki. Z kolei znany komentator, sympatyzujący z rządzącymi, FanTomas Szary ironizował, że "skończyło się Obajtkowanie”, odnosząc się do pogłosek, iż to Daniel Obajtek ma zostać nowym szefem TVN.
"Będziemy chronić państwo przed ingerencją w procesy wyborcze przez próby przejęcia naszych mediów” – skomentował ruch Donalda Tuska prawnik Marek Widmo. Dariusz Joński zasugerował z kolei, że to PiS ma interes w tym, by ingerować w pracę niezależnych mediów.
"Blokada sprzedaży Polsatu i TVN rosyjskiemu kapitałowi”
"Premier Donald Tusk podjął decyzję, aby rozporządzenie ws. wykazu podmiotów, podlegających ochronie oraz właściwych dla nich organizacji uzupełnić o stację TVN i Polsat. To istotne zabezpieczenie przed próbą ingerencji w pracę niezależnych mediów, na której tak bardzo zależy części polityków PIS!” - napisał na platformie "X” europoseł Koalicji Obywatelskiej.
"Blokada sprzedaży Polsatu i TVN rosyjskiemu kapitałowi to bardzo czytelny sygnał dla tych wszystkich, którym marzyła Rosja nad Wisłą. Polskie media mają służyć Polakom, a nie Kremlowi” – napisał szef klubu KO Zbigniew Konwiński. Wtórował mu w tym dziennikarz Onetu Kamil Dziubka.
"Jako dziennikarz i obywatel naprawdę źle bym się czuł w państwie, w którym jakiś kumpel Orbana przejmuje kluczową stację telewizyjną w Polsce. To nie jest normalny biznes. Węgrzy mają specjalne stosunki z Kremlem. To nie jest zabawa” – napisał w mediach społecznościowych.
"TVN dobrem narodowym"
Z drugiej strony politycznej barykady dominowały raczej ironiczne komentarze dotyczące decyzji premiera. "I cyk załatwione: TVN dobrem narodowym, a raczej srebrem rodowym” – napisał senator PiS Marek Pęk.Była posłanka PiS Elżbieta Zielińska decyzję Tuska nazwała "panicznym ruchem”.
Przed tym, że władza w ten sposób chce mieć wpływ na utrzymanie pozytywnego dla siebie przekazu, przestrzegał politolog Mateusz Łukomski. "Stanowisko władzy w sprawie dwóch stacji telewizyjnych Polsat i TVN nie ma nic wspólnego z ochroną państwa. To sposób na utrwalenie tam swoich wpływów politycznych, czyli skutecznych narzędzi propagandy” – skomentował na platformie "X”.
Dziennikarz Krzysztof Stanowski pytał żartobliwie, czy nie można było od razu "capnąć” całego Warner Bros, czyli właściciela TVN-u. W tym samym tonie wypowiedziała się dziennikarka Blanka Aleksowska, prosząca Tuska o to, by tą decyzją objął jeszcze restauracje McDonald’s.
Wrogie przejęcie? "Z przyjaźnią kupiliśmy"
"Swego czasu Donald Tusk nie miał oporów, by Lotos kupili Rosjanie, ale TVN wpisze na listę spółek o znaczeniu strategicznym. W sumie dla PO jest to kwestia strategiczna…” - napisał z kolei poseł PiS Radosław Fogiel, natomiast inny polityk tej formacji, Dominik Tarczyński, napisał, że to żadne wrogie przejęcie. "Z przyjaźnią kupiliśmy” – skomentował.
Na bardzo ciekawy aspekt całej sprawy zwrócił uwagę prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego Michał Sopiński. Jego zdaniem nie można zgodnie z prawem wpisać do wykazu spółek strategicznych. "Czy prywatna telewizja TVN należąca do zagranicznego amerykańskiego koncernu Discovery może być na wykazie spółek strategicznych dla państwa polskiego? W świetle prawa nie ma takiej możliwości. To byłaby ingerencja rządu o charakterze quasi-nacjonalizacyjnym naruszająca wolność słowa. Możliwa do realizacji jedynie w systemie autorytarnym" - napisał w mediach społecznościowych.
Źródło: Radio ZET/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET