Chciał „zemsty grypsujących” za śmierć kolegi. Kolejne zatrzymanie po strzelaninie
Policja uderza w internetowy lincz po tragedii w Bystrzycy Kłodzkiej. Służby zatrzymały 29-latka, który w mediach społecznościowych nawoływał do brutalnej zemsty na Borysie B. Mężczyzna, podający się za znajomego zastrzelonego 26-latka, trafił do aresztu nie tylko za groźby, ale i za posiadanie narkotyków. Mundurowi ostrzegają: tragedia nie daje nikomu prawa do siania nienawiści.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono zatrzymanemu 29-latkowi.
- Dlaczego 29-latek został tymczasowo aresztowany.
- Co znaleziono w mieszkaniu zatrzymanego.
- Której broni Borys B. użył podczas strzelaniny.
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej. Zatrzymano 29-latka
Kolejne aresztowanie po głośnej sprawie z Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie Borys B. miał śmiertelnie postrzelić 26-latka. Służby zatrzymały 29-letniego mężczyznę, który opublikował w sieci nagranie, na którym nawołuje do przemocy wobec podejrzanego instruktora strzelectwa.
Wiadomo, że zatrzymany 29-latek to mieszkaniec okolic Bystrzycy Kłodzkiej. W internetowym nagraniu przedstawia się jako znajomy zastrzelonego 26-latka. W nagraniu zwrócił się do „całej kryminalnej Polski, wszystkich grypsujących", namawiając do zemsty na Borysie B.
W mieszkaniu zatrzymanego znaleziono narkotyki
W komunikacie dolnośląskiej policji czytamy, że 29-latek został zatrzymany w miejscu zamieszkania. Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli także narkotyki. "Usłyszał on w prokuraturze zarzuty z art. 255 § 2 Kodeksu karnego oraz z art. 62 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Sąd podjął już także decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu na dwa miesiące" - informują mundurowi. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Dolnośląska policja podkreśliła także, że "poważne zdarzenie z Bystrzycy Kłodzkiej, które budzi emocje wśród opinii publicznej, lokalnej społeczności oraz samych jego uczestników, nie daje nikomu podstawy do tego, aby nawoływać innych do nienawiści oraz przemocy z popełnieniem zbrodni włącznie".
Borys B. z zarzutem zabójstwa. Użył karabinu podobnego do tych, z których korzysta wojsko
Przypomnijmy, że Borys B. został zatrzymany po tym, jak oddał serię - najprawdopodobniej pięciu - strzałów w stronę 26-latka. Prokuratura poinformowała, że po wcześniejszej awanturze z ofiarą i dwoma jego znajomymi, instruktor strzelectwa wrócił do domu, zabrał broń i ponownie spotkał się ze wspomnianą grupą mężczyzn, co finalnie skończyło się śmiercią jednego z nich.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Mariusz Pindera poinformował też, że Borys B. strzelał z karabinu Fedarm AR-15 kal. 5,56 mm. - To był karabin podobny do tych, których używa wojsko. Może to była wersja bardziej cywilna, ale broń mogła strzelać seriami.
Borys B. usłyszał zarzut zabójstwa. Mężczyzna nie przyznaje się do winy i twierdzi, że działał w obronie koniecznej. Podobnego zdania jest część mieszkańców, którzy mówią o wieloletniej agresji wobec przypadkowych osób ze strony ofiary. Na wtorek zaplanowano sekcję zwłok 26-latka.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET