`

CrowdStrike odpowiedzialny za globalną awarię komputerów? "Będzie usuwana wiele godzin"

2 min. czytania
19.07.2024 13:58
Obserwuj nas na Google

Globalna awaria systemu Microsoft sparaliżowała pracę wielu instytucji, w tym m.in. banków i lotnisk. Usuwanie jej skutków może trwać wiele godzin, ponieważ - jak tłumaczył w rozmowie z Radiem ZET Piotr Konieczny z portalu Niebezpiecznik.pl - takiego problemu nie da się rozwiązać zdalnie, na odległość. - Informatyk musi uruchomić sprzęt w trybie awaryjnym i skasować odpowiedni plik, który powoduje awarię - powiedział ekspert.

Awaria
fot. Tayfun Coskun/Anadolu/Abacapress/East News

Awaria systemu Microsoft. Ekspert: tego nie da się naprawić zdalnie

W piątek 19 lipca doszło do globalnej awarii systemu Microsoft - problemy zgłaszają m.in. media, banki i lotniska. Wiadomo, że część samolotów jest uziemionych. Nie działają również strony internetowe oraz aplikacje mobilne poszczególnych linii lotniczych, przez co nie można rezerwować lotów ani odprawiać się na te już zakupione. W związku z tym Wizz Air i Ryanair wydały komunikaty, w których poinformowały, że pasażerowie mogą bezpłatnie skorzystać z opcji odprawy na lotnisku, jednak należy wtedy pojawić się tam co najmniej trzy godziny przed zaplanowanym lotem.

Z informacji przekazanych przez rzecznika ministra spraw wewnętrznych Australii wynika, że awaria systemów cybernetycznych wydaje się związana z problemem w globalnej firmie CrowdStrike zajmującej się cyberbezpieczeństwem - w momencie automatycznej aktualizacji systemu antywirusowego pojawił się błąd. To program, który po uruchomieniu komputera startuje jako jeden z pierwszych i wspomniany błąd blokuje załadowanie się systemu Windows.

Redakcja poleca

Co jednak istotne, problemu nie da się rozwiązać zdalnie, na odległość, o czym mówił w rozmowie z Radiem ZET Piotr Konieczny z portalu Niebezpiecznik.pl. - Takie komputery są w zasadzie bezużyteczne, jeśli nie znajdzie się obok nich informatyk. Musi on uruchomić sprzęt w trybie awaryjnym i skasować odpowiedni plik, który powoduje awarię - powiedział ekspert. Podkreślił jednocześnie, że awaria komputerów na całym świecie nie ma nic wspólnego z systemem operacyjnym Microsoftu.

Do wielu firm, banków i na lotniska na całym świecie (także i w Polsce) jadą teraz informatycy, żeby ręcznie uruchomić komputery. Zdaniem Koniecznego za awarią nie stoją hakerzy, bo "jeśli już wykorzystują systemy antywirusowe, to do wykradania danych i śledzenia użytkowników". Usuwanie skutków awarii może zająć wiele godzin. Będzie to odczuwalne zwłaszcza na lotniskach, gdzie niedziałające komputery spowodowały zmiany rozkładu lotów. 

Źródło: Radio ZET/Przemek Taranek

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET