Czy Polsce grozi wojna? Eksperci ostrzegają, a Polacy bagatelizują. Gen. kreśli czarny scenariusz
Prawie połowa ankietowanych nie wierzy, że w ciągu najbliższych 5 lat Polsce grozi realna wojna - wynika z sondażu "Super Expressu". Jednak według gen. Romana Polki do takiego ataku prawdopodobnie dojdzie. Ekspert wskazuje również, kiedy Putin może zaatakować oraz jakie regiony są szczególnie zagrożone.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Polacy postrzegają zagrożenie wojną w ciągu najbliższych 5 lat.
- Które kraje NATO są najbardziej narażone na atak ze strony Rosji.
- Co sugerują rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe na temat potencjalnego ataku.
Czy Polacy boją się wojny? Sondaż
Na pytanie: "czy uważasz, że Polsce grozi realna wojna w ciągu najbliższych 5 lat?" 49 proc. ankietowanych odpowiedziało, że nie, a 26 proc. uznało zagrożenie za realne. Z kolei 25 proc. respondentów nie miało zdania w tej kwestii.
Sondaż dla "Super Expressu" przeprowadził Instytut Badań Pollster w dniach od 9 do 11 sierpnia br. na próbie 1006 dorosłych Polaków.
Czy Rosja może zaatakować Polskę? Ekspert nie ma wątpliwości
W związku ze zbliżającym się spotkaniem Donalda Trumpa z Władimirem Putinem eksperci spierają się w temacie, czy Rosja może rzeczywiście zaatakować terytorium NATO. Zdaniem gen. Romana Polki "to nawet nie jest przypuszczenie, a scenariusz ćwiczony w trakcie rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych".
W podcaście Radia ZET "Machina Władzy" były dowódca GROM przewiduje jednak, że nie stanie się to na pewno do 2027 roku. - Rosja nie jest w stanie zbudować takiego potencjału - przekonuje ekspert.
- Nie mam wątpliwości, że Ukraina dała nam czas, by budować własne bezpieczeństwo. Musimy go dobrze wykorzystać - twierdzi były wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Te państwa Rosja zaatakowałaby w pierwszej kolejności
Część ekspertów jest zdania, że jeśli wojska Kremla miałyby zaatakować terytorium NATO, to w pierwszej kolejności uderzyłyby na kraje bałtyckie. Zagrożone są zwłaszcza Łotwa i Estonia, gdzie mieszka liczna mniejszość rosyjska. Putin mógłby powtórzyć manewr, który wykonał w 2014 roku na Krymie i w Donbasie.
- To nawet nie jest przypuszczenie, to są scenariusze rosyjsko-białoruskich manewrów. Najbliższe odbędą we wrześniu i pewnie ten scenariusz zostanie powtórzony - przyznaje, precyzując, że wyglądałoby to tak, iż "poprzez terytorium Białorusi, które Rosja traktuje jako własne, następuje połączenie takim korytarzem do obwodu królewieckiego i później wyprowadzane są końcowe uderzenia jądrowe na dowództwa strategiczne NATO w Europie".
- To jest powtarzane za każdym razem i w ten sposób szkoleni są i żołnierze, i generałowie. Nie wykluczam, że jeżeli będzie taka możliwość, to w głowie Putina pojawi się pomysł, żeby ten scenariusz zrealizować w praktyce. Nawet jeśli jest on szaleńczy. Ale Putin pokazał już, że nie zawsze działa w sposób racjonalny - podsumowuje generał.
Cała rozmowa z gen. Romanem Polką w podcaście Radia ZET "Machina Władzy" dostępna w czwartek od godz. 15 na kanale Radia ZET na YouTubie oraz na portalu RadioZET.pl.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET