`

Dramatyczna akcja ratunkowa w kopalni na Śląsku. Nie ma kontaktu z górnikiem

1 min. czytania
17.06.2026 20:54
Obserwuj nas na Google

W środę po południu doszło do podziemnego wstrząsu w prywatnej kopalni węgla Eko-Plus w Bytomiu. Wiadomo, że jeden z górników pozostał pod ziemią. Trwa akcja ratunkowa, na miejscu lądował śmigłowiec LPR. 

Wypadek w Bytomiu
fot. Marysia Zawada/REPORTER/ WSPR Katowice

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęto w ramach akcji ratunkowej w Bytomiu.
  • Dlaczego ratownicy nie mogą wejść do wyrobiska.
  • Co stało się z dziewięcioma górnikami podczas wstrząsu.

Podziemny wypadek w kopalni w Bytomiu 

„Dzisiaj w godzinach popołudniowych doszło do wypadku na terenie kopalni w Bytomiu. W akcji ratunkowej uczestniczą nasze Zespoły Ratownictwa Medycznego. (...) Pod opieką Medyków znajdują się dwie osoby poszkodowane - jest im udzielana niezbędna pomoc medyczna. Akcja ratunkowa trwa” - czytamy w komunikacie Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. 

Wiadomo, że na terenie kopalni doszło do podziemnego wstrząsu. W rejonie zagrożenia było dziewięć osób, z czego osiem wycofało się o własnych siłach. Ostatni górnik pozostał w środku, nie ma z nim kontaktu. Na ten moment ratownicy nie mogą wejść do środka wyrobiska ze względu na wysoką aktywność sejsmiczną. - Czekamy, aż spadnie zagrożenie, bo bez przerwy górotwór pracuje i stwarza zagrożenie - mówi PAP przedstawiciel sztabu akcji. Na miejscu pracuje kilka zespołów ratunkowych, lądował również helikopter LPR. Wiadomo, że przebadani górnicy są w dobrym stanie. 

Źródło: Radio ZET/ PAP/ WSPR Katowice 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET