`

Dramatyczne sceny nad Wartą w Poznaniu. Kobieta rzuciła się do rzeki na ratunek psu

1 min. czytania
05.04.2024 11:16
Obserwuj nas na Google

Mrożące krew w żyłach sceny nad Wartą w Poznaniu. Kobieta wskoczyła do rzeki, żeby ratować swojego psa. Na miejsce wezwano służby ratownicze.

fot. ig: poznan_moment

W piątek 5 kwietnia około godziny 9:15 nad Wartą w Poznaniu rozegrały się dramatyczne sceny. Kobieta rzuciła się na ratunek swojemu psu, który wskoczył do wody najprawdopodobniej w pogoni za kaczką. Świadkowie zdarzenia powiadomili służby ratownicze.

Na miejsce zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodnego-Nurkowego, patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego. Służby w ciągu kilku minut dotarły nad rzekę.

Redakcja poleca

Kobieta wskoczyła do Warty na ratunek psu. Szczęśliwy finał

- Po naszym przybyciu okazało się, że kobieta już była na brzegu. Nie wymagała żadnej pomocy - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl dyżurny wielkopolskich strażaków. Kobiecie udało się wyciągnąć swojego pupila na brzeg. - Akcja zakończyła się szczęśliwie - dodał dyżurny.

Jak udzielić pomocy tonącej osobie? W pierwszej kolejności powinniśmy zadbać o własne bezpieczeństwo i powiadomić służby ratownicze, dzwoniąc na numer alarmowy 112. Następnie należy ocenić sytuację i wybrać najbezpieczniejszy sposób udzielania pomocy. Nie płyń z gołymi rękami, rzuć tonącemu koło ratunkowe lub linę, podpłyń łódką lub postaraj się podać bojkę asekuracyjną. Samodzielne podpływanie do tonącego i holowanie go do brzegu to ostateczność, w takich przypadkach często dochodzi do podwójnych utonięć.

Źródło: Radio ZET

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET