Duda reaguje ws. Sikorskiego. "Mam nadzieję, że to nie kwestia kampanii wyborczej”
- Mam nadzieję, że były istotne przyczyny, a nie jest to kwestia kampanii wyborczej, którą chce sobie prowadzić pan minister Radosław Sikorski – mówił w Gościu Radia ZET Andrzej Duda, pytany przez Bogdana Rymanowskiego o zamknięcie konsulatu Rosji w Poznaniu. Prezydent wyraził też wątpliwości, czy decyzje podejmowane przez szefa MSZ są jego własnymi, czy też narzucanymi przez premiera Donalda Tuska.
Rosyjski konsulat w Poznaniu zamknięty
Przypomnijmy, że 22 października Radosław Sikorski zdecydował o zamknięciu konsulatu Rosji w Poznaniu. Jego personel zostanie uznany za osoby niepożądane w Polsce. "Nie cofniemy się ani o krok. Bronimy Rzeczpospolitej, bronimy Polaków” – napisał w mediach społecznościowych szef MSZ.
Szef MSZ przekazał, że dysponuje informacjami, iż za próbami dywersji w Polsce stoi Rosja. - Żądamy zaprzestania prowadzenia wojny hybrydowej przeciwko Polsce i jej sojusznikom. W wypadku kontynuacji rezerwujemy prawo do podejmowania kolejnych stanowczych działań – powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej.
Jego działania spotkały się z ostrym sprzeciwem Rosjan. Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa zagroziła Polsce odwetem. - Wycofanie przez Polskę zgody na pracę konsulatu rosyjskiego w Poznaniu to kolejny wrogi krok, który spotka bolesna odpowiedź – powiedziała, cytowana przez "Ria Novosti”. W kraju jednak zdecydowany ruch Sikorskiego spotkał się z aprobatą zdecydowanej większości komentatorów.
"Mam nadzieję, że nie jest to kwestia kampanii wyborczej”
Do sprawy odniósł się także prezydent Andrzej Duda. - Mam nadzieję, że były ku temu rzeczywiście ważne przyczyny. Mimo że jesteśmy w oczywistym, politycznym konflikcie z Rosją, to podstawowy poziom relacji dyplomatycznych był utrzymywany do tej pory – mówił w Gościu Radia ZET, pytany o tę kwestia przez Bogdana Rymanowskiego.
- Mam nadzieję, że były istotne przyczyny, a nie jest to kwestia kampanii wyborczej, którą chce sobie prowadzić pan minister Radosław Sikorski. Wszyscy to widzą – dodał prezydent, który nie szczędził uszczypliwości szefowi MSZ. Pytany o ewentualnym konflikt między nim a Sikorskim, dotyczącym powoływania ambasadorów, Andrzej Duda odparł, że nie jest przekonany, iż to minister spraw zagranicznych podejmuje te decyzje.
- To są decyzje, które nie wiem, czy może podejmować pan Sikorski, czy to są decyzje, które dyktuje mu Donald Tusk. Nie mogę tu jednoznacznie tego rozstrzygnąć – powiedział prezydent. Zasugerował też, że kompetencje szefa MSZ, patrząc na jego wypowiedzi na przestrzeni lat, mogą budzić wątpliwości.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET