Frontex na granicy polsko-białoruskiej? Szef MSZ zabrał głos

1 min. czytania
28.05.2024 20:15
Obserwuj nas na Google

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w reakcji na atak migranta na polskiego żołnierza przyznaje w rozmowie z reporterem Radia ZET, że być może granicę polsko-białoruską powinni strzec też - w ramach Frontexu - pogranicznicy z innych krajów.

Konferencja prasowa Radosława Sikorskiego
fot. Pawel Wodzynski/East News

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Radosław Sikorski o pomocy Frontexu

W środę na granicę polsko-białoruską jedzie Donald Tusk. To reakcja premiera na wtorkowy atak migranta na polskiego żołnierza w okolicach Dubicz Cerkiewnych. Mężczyzna został przewieziony do szpitala w Hajnówce, gdzie przeszedł operację. Jego stan jest stabilny. Wcześniej ucierpieli też dwaj pogranicznicy. Jednego uderzono stłuczoną butelką, kolejny został ranny po dźgnięciu narzędziem, do którego został przytwierdzony nóż.

Redakcja poleca

Radosław Sikorski pytany przez reportera Radia ZET Michała Dzienyńskiego o sytuacje na granicy z Białorusią, mówi, że rozważyłby zwrócenie się o pomoc do Frontexu, czyli Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej.

– Uważam, że w polskim interesie byłoby pokazać Putinowi i Łukaszence, że atakuje nie tylko granicę Polski, ale także granicę Unii Europejskiej. Moim zdaniem obecność funkcjonariuszy innych krajów unijnych byłaby dla nas korzystna – podkreśla.

Przypomnijmy: Unia Europejska chciała wysłać Frontex na granicę Polski z Białorusią we wrześniu 2021 roku w odpowiedzi na kryzys migracyjny wywołany przez Alaksandra Łukaszenkę. Rząd PiS odrzucił ofertę. Z kolei pod koniec 2023 roku z pomocy Frontexu w zabezpieczeniu granicy z Rosją korzystała Finlandia.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET