`

Gdy po latach sprawca zabójstwa traci czujność… „Czasem niewiele trzeba, aby go zdemaskować”

7 min. czytania
08.07.2026 06:02
Obserwuj nas na Google

- Pamiętam przypadek, w którym sprawca, gdy dowiedział się, że ma być ponownie przesłuchany, uciekł z kraju, a bliskim przyznał się, że ma związek z zabójstwem młodej kobiety, co zostało przekazane policji. Czasem niewiele trzeba, aby po latach zdemaskować sprawcę - mówi psycholog śledcza Justyna Poznańska z Warszawskiego Ośrodka Psychologii Sądowej i Śledczej.  

Policja na miejscu zbrodni
fot. LUKASZ SOLSKI/East News

Sprawy z Archiwum X budzą w społeczeństwie duże zainteresowanie. Zwłaszcza, gdy po latach w końcu ujęty zostaje sprawca zbrodni. Dużą rolę w procesie poszukiwania odgrywają psychologowie śledczy. 

Redakcja poleca

- Na przestrzeni ostatnich 20–30 lat doszło do radykalnych zmian. Dawniej profilowanie opierało się głównie na doświadczeniu specjalistów, analizie miejsca zdarzenia i intuicji popartej wiedzą psychologiczną. Dziś jest znacznie bardziej interdyscyplinarne i bazuje na analizie danych oraz współpracy wielu ekspertów - mówi Justyna Poznańska, szefowa Warszawskiego Ośrodka Psychologii Sądowej i Śledczej. 

Z profilerką rozmawiamy również o konferencji „ Dawne zbrodnie - nowe dowodowy?”, która odbędzie się 26-27 września w Warszawie. Spotkają się na niej specjaliści od najtrudniejszych spraw kryminalnych – policjanci z zespołów Archiwum X, prokuratorzy, psychologowie śledczy, genetycy, specjaliści kryminalistyki i biegli sądowi.  

Mateusz Kapera: Na czym opiera się analiza psychologiczna w sprawach z Archiwum X? 

Justyna Poznańska: - Na ocenie prawdopodobieństwa zeznań, próbie rekonstrukcji zdarzenia czy bazie danych. Często po latach niektórzy świadkowie wspominają o osobach lub okolicznościach, o których nie mówili wcześniej lub o których dowiedzieli się znaczny czas po zdarzeniu. Wnosi to nową perspektywę i pozwala na ustalenie nowych okoliczności sprawy, nierzadko przyczyniających się do wykrycia sprawcy.   

Sprawy z Archiwum X charakteryzują się tym, że od zbrodni często minęło wiele lat. Upływający czas sprawia, że zaciera się obraz sytuacji, relacji międzyludzkich, natężenia emocjonalnego. Pewne aspekty bywają nadmiernie eksponowane, wyolbrzymiane, inne bagatelizowane. Jak wpływa to na skuteczność analizy psychologicznej?    

-  Nie zawsze upływ czasu jest naszym wrogiem. Bywa, że ślady na miejscu zdarzenia – te fizyczne i behawioralne – dla psychologa śledczego są na tyle specyficzne, że pozwalają bez wątpienia wskazać motywację działania sprawcy lub sprawców i określić ich profil psychologiczny. Oczywiście zdarza się, że ważny świadek już nie żyje, a miejsce zdarzenia uległo zmianom. Jednak akta sprawy są wiecznie żywe i pozwalają nam ustalić najistotniejsze okoliczności zdarzenia.    

Upływ czasu może pomóc w śledztwie po latach? 

- Czasem powoduje, że sprawca lub sprawcy tracą czujność i nie spodziewają się powrotu do zbrodni sprzed lat. Gdy zaczynamy drążyć sprawę, podejrzani są ponownie przesłuchiwani. Kiedy pojawiają się informacje o podjęciu nowych czynności w sprawie, ich zachowanie może się zmienić, co może ułatwić ujawnienie sprawcy przestępstwa. Pamiętam przypadek, w którym sprawca, gdy dowiedział się, że ma być ponownie przesłuchany, uciekł z kraju, a osobom bliskim przyznał się, że ma związek z zabójstwem młodej kobiety, co zostało przekazane policji. Kolejne podjęte czynności potwierdziły, że jest sprawcą zabójstwa. Czasem niewiele trzeba, aby po latach zdemaskować sprawcę.   

Jakie zmiany można dostrzec w psychice sprawcy, który popełnił zbrodnię i musi żyć w poczuciu winy - o ile nie jest psychopatą lub osobą intelektualnie niepełnosprawną?  

- To zależy od trybu życia i sposobu radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Z reguły sprawcy zabójstw nie mają wystarczających umiejętności pozwalających im na sprawne radzenie sobie z napięciem, frustracją i stresem. Stąd niezaspokojenie potrzeb, ich frustracja i nadmierne przeciążenie procesów poznawczych oraz emocjonalnych doprowadza do zbrodni. Podobnie będą zatem funkcjonować w dłuższej perspektywie po jej popełnieniu. Często, aby odreagować napięcie sięgają po alkohol, czy inne środki psychoaktywne, wyjeżdżają czy przeprowadzają się w inne miejsce. Niekiedy kontynuują karierę przestępczą, widząc w niej jedyny sposób na radzenie sobie z frustracją i niepowodzeniami życiowymi. Dla nas jako psychologów śledczych każde potencjalne zachowanie sprawcy będzie znaczące w kontekście procesu wykrywczego i pozwalające na budowanie strategii dotarcia do sprawcy.    

Może też dochodzić do izolacji od społeczeństwa?  

- Może tak się zdarzyć, szczególnie, gdy jest to niesłuszne oskarżenie. Takie osoby cechują się nieufnością, podejrzliwością i żyją w wiecznym strachu i lęku. W swoim doświadczeniu zawodowym kilkukrotnie spotkałam się z taką sytuacją. Należy ostrożnie kierować oskarżenia wobec potencjalnie typowanych osób. Najczęściej tego typu sytuacje mają miejsce, gdy dochodzi do błędnej oceny motywacji dokonania czynu i skierowanie podejrzeń na niewłaściwe osoby.  

Redakcja poleca

Wspomniała pani, że „akta sprawy są wiecznie żywe”. Na podstawie archiwalnych materiałów można stworzyć pełen profil psychologiczny sprawcy?  

- Zależy co rozumiemy przez określenie „pełen profil”. Jako psychologowie śledczy bazujemy w dużym stopniu na śladach na miejscu zdarzenia, modus operandi, czyli sposobie działania sprawcy przed czynem, w jego trakcie oraz po czynie, co pozwala opisać  sposób funkcjonowania, prowadzony tryb życia, upodobania, zainteresowania, cechy poszczególnej osobowości, trudności, z którymi sobie nie radzi oraz tendencje do podejmowania dalszych działań przestępczych. Jeśli uda się to trafnie określić, jesteśmy już blisko ujęcia sprawcy.   

Jakie typy osobowości są najłatwiejsze do identyfikacji sprawcy przestępstwa?  

- Nie można tego ująć w tej kategorii. Czasami ze śladów na miejscu zdarzenia można wnioskować o neurotycznej strukturze osobowości sprawcy. Innym razem, gdy występuje w zachowaniu sprawcy sadyzm, rozważamy rys antyspołeczny/dyssocjalny. Jest to zależne od całościowej analizy zdarzenia i tego czy w zachowaniu sprawcy ujawniają się jakieś zachowania niespecyficzne. 

Czy są  cechy, które eliminują daną osobę jako potencjalnego sprawcę?  

- Kluczowym elementem dla typowania potencjalnego sprawcy czynu byłoby - poza bezspornym stwierdzeniem związku czasoprzestrzennego i kryminalistycznego tej osoby ze zdarzeniem - dokonanie szczegółowej analizy treści jego zeznań, szczegółowej analizy jego linii życiowej, uwzględniając jego relacje społeczne, umiejętność budowania bardziej zażyłych relacji emocjonalnych i partnerskich. Oprócz tego, ustalenie skłonności do zachowań przemocowych, możliwości zaistnienia sytuacji o charakterze frustracji oraz potrzeb przed popełnieniem zbrodni, a także dokonanie oceny jakości życia w okresie poprzedzającym zdarzenie. 

Następnie należy wskazać, czy na podstawie wyżej wymienionych czynników można bezspornie wskazać, że typowana osoba w swoim działaniu mogłaby kierować się motywacją przestępczą o określonym charakterze. Niewystarczającym jest typowanie potencjalnego sprawcy czynu jedynie na podstawie prawdopodobnej możliwości przebywania przez sprawcę w miejscu dokonania przestępstwa. 

 Jak zmieniły się metody pracy psychologów, profilerów przy sprawach z Archiwum X na przestrzeni lat? 

- Na przestrzeni ostatnich 20–30 lat doszło do radykalnych zmian. Dawniej profilowanie opierało się głównie na doświadczeniu specjalistów, analizie miejsca zdarzenia i intuicji popartej wiedzą psychologiczną. Dziś jest znacznie bardziej interdyscyplinarne i bazuje na analizie danych oraz współpracy wielu ekspertów.  

Obecnie psycholog nie tworzy jedynie profilu sprawcy, ale uczestniczy w kompleksowej analizie materiału dowodowego. Wykorzystuje wiedzę z zakresu psychologii śledczej, psychologii poznawczej, wiktymologii i analizy zachowania. Coraz większe znaczenie ma rekonstrukcja procesu decyzyjnego sprawcy, analiza relacji ofiara–sprawca, ocena dynamiki przestępstwa oraz identyfikacja błędów poznawczych, które mogły wpłynąć na pierwotne śledztwo.  

Pojawiły się też nowe narzędzia pracy. 

- Tak. Są to m.in. zaawansowane bazy danych umożliwiające łączenie pozornie niezwiązanych spraw, systemy geoprofilowania, analiza cyfrowych śladów pozostawianych przez sprawców, nowoczesne metody analizy materiału DNA, ponowna analiza zabezpieczonych śladów przy użyciu współczesnych technik laboratoryjnych oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji do przeszukiwania ogromnych zbiorów informacji. Coraz częściej stosuje się również metody naukowej oceny wiarygodności zeznań i analizę zachowania podczas przesłuchań. Największą zmianą jest jednak odejście od traktowania profilowania jako samodzielnej metody wykrywczej. Dziś jest ono jednym z elementów kompleksowej analizy śledczej, wspierającym pracę policjantów, prokuratorów, biegłych z zakresu kryminalistyki i genetyki. To właśnie połączenie nowoczesnych technologii z wiedzą psychologiczną sprawia, że po wielu latach udaje się rozwiązywać sprawy uznawane wcześniej za niewykrywalne.   

Jaki był dla pani najtrudniejszy przypadek profilowania sprawcy zabójstwo? 

- Było ich  wiele. Najtrudniejsze są zawsze te, gdzie motyw działania sprawcy jest trudny do zrozumienia lub gdzie nie ma zbyt wielu śladów. Jednak dzięki pracy interdyscyplinarnej udaje się zwykle ustalić wszystkie istotne okoliczności pozwalające wykryć sprawcę lub sprawców czynu.   

Prowadzi pani Warszawski Ośrodek Psychologii Śledczej, który organizuje konferencję „Dawne zbrodnie - nowe dowodowy?”. Co jest celem tego wydarzenia?   

- Chciałam stworzyć miejsce, w którym spotkają się praktycy zajmujący się najtrudniejszymi sprawami kryminalnymi – policjanci z zespołów Archiwum X, prokuratorzy, psychologowie śledczy, genetycy, specjaliści kryminalistyki i biegli sądowi. Tylko takie interdyscyplinarne spojrzenie pozwala dziś skutecznie wracać do spraw sprzed wielu lat i doprowadzać do ich rozwiązania. Program konferencji pokazuje cały proces – od pracy operacyjnej i prokuratorskiej, przez profilowanie kryminalne, analizę psychologiczną i genetykę sądową, aż po nowoczesne techniki kryminalistyczne, takie jak entomoskopia. Rozmawiamy również o błędach, stereotypach, presji czasu, roli mediów i o tym, jak rozwój nauki zmienia możliwości wykrywania sprawców.  

Zależy mi, aby uczestnicy zobaczyli, że rozwiązanie spraw z Archiwum X nie jest efektem jednego przełomowego dowodu, ale współpracy wielu specjalistów i umiejętności ponownego spojrzenia na materiał dowodowy z wykorzystaniem współczesnej wiedzy. Jeśli dzięki tej konferencji choć jedna dawna sprawa zostanie rozwiązana szybciej albo uda się uniknąć błędów w kolejnych postępowaniach, to będzie to dla mnie największy sukces.  

To już druga edycja konferencji. Kogo będzie można posłuchać podczas wydarzenia? 

- Udało nam się zaprosić wybitnych praktyków, którzy na co dzień zajmują się najtrudniejszymi sprawami kryminalnymi. Uczestnicy będą mogli wysłuchać m.in. Tomasza Kołady, wieloletniego specjalisty Wydziału Przestępstw Niewykrytych Komendy Głównej Policji, Arkadiusza Jarosza – prokuratora nadzorującego sprawy Archiwum X, czy Adama Michałowskiego z zespołu Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Opowiedzą oni o kulisach prowadzenia wieloletnich śledztw, możliwościach ponownego otwierania spraw oraz wyzwaniach, z jakimi mierzą się śledczy.  

Będzie można również posłuchać Jana Gołębiowskiego, który pokaże, jak profilowanie kryminalne wspiera wykrywanie sprawców, dr Tomasza Kupca z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, który przedstawi najnowsze możliwości genetyki sądowej, oraz dr Pawła Leśniewskiego, który opowie o wykorzystaniu śladów entomologicznych w sprawach sprzed wielu lat. Nie zabraknie również tematów związanych z psychologią śledczą. Uzupełnieniem programu będą wystąpienia dr Zygmunta Dudka dotyczące zwalczania przestępczości zorganizowanej i spraw niewykrytych, dr Diany Bluszcz, która przeanalizuje jeden z najbardziej nietypowych przypadków kryminalnych w Polsce. 

Na konferencji pojawi się również temat dotyczący wpływu… mediów na śledztwa. 

- Dr Krzysztof Grzegorzewski pokaże, jaki wpływ na wykrywanie sprawców mogą mieć media. To będzie konferencja oparta przede wszystkim na praktyce. Prelegenci nie będą mówić o teorii, ale o rzeczywistych sprawach, doświadczeniach i metodach pracy, które pozwalają po latach doprowadzić do rozwiązania zbrodni.   

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET