Afera RARS. Kolejne komplikacje w sprawie Michała Kuczmierowskiego. Sąd ma problem
Michał Kuczmierowski wciąż jest nieosiągalny dla polskich organów ścigania. Ostatnie decyzje sądów – londyńskiego i warszawskiego — nie pomagają w ściągnięciu do Polski byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, któremu śledczy postawili poważne zarzuty.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co dzieje się w sprawie Michała Kuczmierowskiego.
- Dlaczego nie odbędzie się posiedzenie sądu.
- Co jest powodem problemów z obsadą sądu.
- Na jakim etapie jest postępowanie ekstradycyjne.
W poniedziałek, 29 czerwca, Sąd Apelacyjny w Warszawie miał pochylić się nad zażaleniem obrońcy Michała Kuczmierowskiego na odmowę wydania listu żelaznego. Posiedzenie sądu odwoławczego zostało zdjęte z wokandy.
„Z uwagi na skomplikowany charakter sprawy” - przekazuje portalowi RadioZET.pl biuro prasowe Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Jak dotąd nie ustalono nowego terminu. To nie pierwszy raz, gdy nie dochodzi do posiedzenia w tej sprawie. W lutym na portalu RadioZET.pl informowaliśmy, że Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o wyłączenie sędziego Michała Lasoty, który miał przyjrzeć się odmowie listu żelaznego dla Michała Kuczmierowskiego.
Afera RARS. Neosędzia wyłączony. Kolejny termin spada
Prokurator prowadzący śledztwo w sprawie nieprawidłowości w RARS miał wątpliwości, czy sędzia Michał Lasota będzie bezstronny i niezawisły. A właściwie chodziło, że jest tzw. neosędzią, czyli powołanym na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa uformowanej w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Śledczy uzasadniał swój wniosek tym, że Brytyjczycy od tego warunkują ekstradycję Kuczmierowskiego.
Wniosek został uwzględniony, a System Losowego Przydziału Spraw wskazał nowego sędziego, który ma orzekać w sprawie odmowy listu żelaznego. Ogłoszony został nowy — czerwcowy — termin posiedzenia, który również nie doszedł do skutku ze względu na wspomnianą „zawiłość sprawy”.
Kwestia listu żelaznego jest kluczowa dla postępowania ekstradycyjnego przed londyńskim sądem. Kuczmierowski przebywa w Wielkiej Brytanii, ale mógłby dobrowolnie wrócić do Polski pod jednym warunkiem: gwarancji, że będzie mógł odpowiadać przed prokuratorem z tzw. wolnej stopy, czyli bez stosowania tymczasowego aresztu. Gdyby polski sąd zgodził się na list żelazny, postępowanie ekstradycyjne — przed londyńskim — nie miałoby sensu. Sąd Okręgowy w Warszawie już trzykrotnie odmówił, ale wciąż nie zostało rozpatrzone odwołanie podejrzanego od tej decyzji.
Sądowa batalia w Polsce i Wielkiej Brytanii nie pozwala na zakończenie śledztwa przeciwko Michałowi Kuczmierowskiemu. Podobnie jest w przypadku Zbigniewa Ziobro. Były minister sprawiedliwości uciekł do USA bez większych problemów, bo wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania ugrzązł w sądzie. Ten dokument śledczym udało się uzyskać w stosunku do Marcina Romanowskiego, ale mimo to wciąż polityk nie został zatrzymany przez organy ścigania. Sprawa Kuczmierowskiego jest prostsza, bo były szef RARS jest pod kontrolą brytyjskiej policji ze względu na wystawiony za nim list gończy.
Zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej
Michał Kuczmierowski to były szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, powołany za czasów rządów PiS, kiedy premierem był Mateusz Morawiecki. Należy do tzw. grupy harcerzy, czyli bliskich współpracowników Morawieckiego. Kuczmierowski został zatrzymany na początku września 2024 r. w Londynie. Wcześniej, w sierpniu 2024 roku, usłyszał zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Chodzi m.in. o preferencyjne traktowanie wybranych oferentów w zakupie towarów do RARS, w tym zakup agregatów prądotwórczych od Pawła Sz., twórcy marki Red is Bad. Agencja płaciła setki milionów złotych za sprzęt wątpliwej jakości sprowadzany z Chin znacznie taniej.
W lutym ubiegłego roku brytyjski wymiar sprawiedliwości zdecydował, że podejrzany może opuścić areszt za kaucją i poręczeniem majątkowym.10 lutego wyszedł on na wolność. Oprócz starań o list żelazny obrona Kuczmierowskiego zamierza powołać eksperta, który ma przygotować raport dla prokuratury i sędziego. Pełnomocnicy twierdzą, że zgodnie z brytyjskim prawem ekstradycyjnym były szef RARS może nie spełniać wymogów, aby być poddanym ekstradycji.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET