"Jak się komuś nie podoba, to zamykamy". Zaskakująca groźba Dudy ws. pomocy dla Ukrainy
Prezydent Andrzej Duda zagroził czasowym zamknięciem lotniska w Jasionce, które od początku wojny pełni kluczową rolę w dostarczaniu pomocy dla Ukrainy. Platforma logistyczna, zbudowana z udziałem USA i NATO, może stać się narzędziem politycznego nacisku. Eksperci ostrzegają: to byłby wstrząs dla ukraińskich sił zbrojnych i partnerów z Zachodu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty prezydent Duda postawił sojusznikom?
- Dlaczego zamknięcie Jasionki musiałoby być konsultowane z USA?
- Co oznacza zamknięcie Jasionki dla wojskowego zaopatrzenia USA?
- Dlaczego lotnisko w Jasionce jest ważne politycznie?
Prezydent ostro o sojusznikach. "Jakby to było ich"
Wypowiedź prezydenta Dudy, która padła w rozmowie z Otwartą Konserwą, Nowym Ładem i Klubem Jagiellońskim, wywołała duże poruszenie. Mówiąc o lotnisku w Jasionce pod Rzeszowem, Duda zarzucił ukraińskim i zachodnim partnerom, że traktują polskie zasoby logistyczne jak swoją własność.
– Po prostu uważają, że lotnisko w Rzeszowie i nasze autostrady należą im się, przepraszam, jakby to było ich. No nie jest ich, jest nasze. Jak się komuś coś nie podoba, to zamykamy i do widzenia. Tak, robimy remont – powiedział prezydent.
Czy Polska naprawdę może zamknąć Jasionkę?
Zdaniem wojskowych taka decyzja nie zapadnie bez konsultacji z Waszyngtonem. — Nie wierzę, żebyśmy wykonali jakikolwiek poważny ruch bez ustalenia z Amerykanami — komentuje dla Onetu płk rez. Piotr Lewandowski.
Podkreśla, że Jasionka to nie tylko hub dla Ukrainy, ale również etapowa baza logistyczna USA. — Gdyby ta baza przestała istnieć, Amerykanie musieliby zmienić system zaopatrywania. A to zajmuje czas — zaznacza.
"Jasionka rozgrywana politycznie"
Lewandowski nie kryje, że sprawa lotniska ma głęboki kontekst polityczny. — Mam wrażenie, że w Polsce mamy obecnie dwie niespójne narracje. To wszystko wpisuje się w dychotomię polskiej polityki. Jasionka jest ewidentnie rozgrywana jako element politycznej walki — mówi.
Przypomina też, że infrastruktura taka jak lotniska czy porty była budowana z myślą nie tylko o rozwoju cywilnym, ale też z powodów militarnych. — Likwidowanie takiej infrastruktury nie ma sensu — ocenia.
Czego Polska chce od Ukrainy?
Prezydent nie mówił o stałym zamknięciu lotniska, lecz o czasowym remoncie jako formie nacisku. Co miałoby być jego celem? — Pytanie tylko, co my chcemy tym osiągnąć? Jakie są nasze postulaty wobec Ukraińców? — zastanawia się płk Lewandowski. Nie odpowiada jednak wprost, zastrzegając, że nie zna kulis tej politycznej gry.
"Może zaczniemy wprowadzać cła na pomoc humanitarną?"
Zapytany o potencjalne skutki zamknięcia Jasionki, odpowiada: — To byłby problem, przede wszystkim dla Ukraińców. Ale też sygnał zmiany kursu polskiej polityki zagranicznej.
I dodaje z ironią: — Może za chwilę Polska zacznie wprowadzać cła na konwoje z pomocą do Ukrainy?
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET