`

"Jak się komuś nie podoba, to zamykamy". Zaskakująca groźba Dudy ws. pomocy dla Ukrainy

2 min. czytania
11.07.2025 16:46
Obserwuj nas na Google

Prezydent Andrzej Duda zagroził czasowym zamknięciem lotniska w Jasionce, które od początku wojny pełni kluczową rolę w dostarczaniu pomocy dla Ukrainy. Platforma logistyczna, zbudowana z udziałem USA i NATO, może stać się narzędziem politycznego nacisku. Eksperci ostrzegają: to byłby wstrząs dla ukraińskich sił zbrojnych i partnerów z Zachodu.

fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty prezydent Duda postawił sojusznikom?
  • Dlaczego zamknięcie Jasionki musiałoby być konsultowane z USA?
  • Co oznacza zamknięcie Jasionki dla wojskowego zaopatrzenia USA?
  • Dlaczego lotnisko w Jasionce jest ważne politycznie?

Prezydent ostro o sojusznikach. "Jakby to było ich"

Wypowiedź prezydenta Dudy, która padła w rozmowie z Otwartą Konserwą, Nowym Ładem i Klubem Jagiellońskim, wywołała duże poruszenie. Mówiąc o lotnisku w Jasionce pod Rzeszowem, Duda zarzucił ukraińskim i zachodnim partnerom, że traktują polskie zasoby logistyczne jak swoją własność.

– Po prostu uważają, że lotnisko w Rzeszowie i nasze autostrady należą im się, przepraszam, jakby to było ich. No nie jest ich, jest nasze. Jak się komuś coś nie podoba, to zamykamy i do widzenia. Tak, robimy remont – powiedział prezydent.

Redakcja poleca

Czy Polska naprawdę może zamknąć Jasionkę?

Zdaniem wojskowych taka decyzja nie zapadnie bez konsultacji z Waszyngtonem. — Nie wierzę, żebyśmy wykonali jakikolwiek poważny ruch bez ustalenia z Amerykanami — komentuje dla Onetu płk rez. Piotr Lewandowski.

Podkreśla, że Jasionka to nie tylko hub dla Ukrainy, ale również etapowa baza logistyczna USA. — Gdyby ta baza przestała istnieć, Amerykanie musieliby zmienić system zaopatrywania. A to zajmuje czas — zaznacza.

"Jasionka rozgrywana politycznie"

Lewandowski nie kryje, że sprawa lotniska ma głęboki kontekst polityczny. — Mam wrażenie, że w Polsce mamy obecnie dwie niespójne narracje. To wszystko wpisuje się w dychotomię polskiej polityki. Jasionka jest ewidentnie rozgrywana jako element politycznej walki — mówi.

Przypomina też, że infrastruktura taka jak lotniska czy porty była budowana z myślą nie tylko o rozwoju cywilnym, ale też z powodów militarnych. — Likwidowanie takiej infrastruktury nie ma sensu — ocenia.

Czego Polska chce od Ukrainy?

Prezydent nie mówił o stałym zamknięciu lotniska, lecz o czasowym remoncie jako formie nacisku. Co miałoby być jego celem? — Pytanie tylko, co my chcemy tym osiągnąć? Jakie są nasze postulaty wobec Ukraińców? — zastanawia się płk Lewandowski. Nie odpowiada jednak wprost, zastrzegając, że nie zna kulis tej politycznej gry.

"Może zaczniemy wprowadzać cła na pomoc humanitarną?"

Zapytany o potencjalne skutki zamknięcia Jasionki, odpowiada: — To byłby problem, przede wszystkim dla Ukraińców. Ale też sygnał zmiany kursu polskiej polityki zagranicznej.

I dodaje z ironią: — Może za chwilę Polska zacznie wprowadzać cła na konwoje z pomocą do Ukrainy?

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET