Zapadła się ziemia między budynkami. Na środku posesji powstał duży lej
Mieszkańcy posesji przy ulicy Długiej w Jastrzębiu-Zdroju (woj. śląskie) przeżyli szok, gdy nagle na ich podwórku zapadła się ziemia. Między budynkami powstał lej o głębokości ok. dwóch metrów. Sprawę zapadliska wyjaśnia Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.
Ziemia zapadła się na prywatnej posesji przy ulicy Długiej w Jastrzębiu-Zdroju w środę 18 stycznia. Grunt zapadł się pomiędzy budynkami.
"Na miejsce udały się 4 zastępy straży pożarnej, patrol policji, patrol Straży Miejskiej oraz Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a konstrukcje obiektów nie uległy uszkodzeniu" – relacjonował st. kpt. Łukasz Cepiel z Komendy Miejskiej PSP w Jastrzębiu-Zdroju.
Jastrzębie-Zdrój. Zapadała się ziemia między budynkami
Strażak ocenił, że prawdopodobną przyczyną zdarzenia była migracja wód podskórnych, które spowodowały wypłukanie gruntu. Dalsze działania prowadzi inspektorat nadzoru budowlanego. Teren został ogrodzony taśmą, a życie toczy się w okolicy bez specjalnych utrudnień.
- Mamy stwierdzone, że na budynkach nie ma żadnych rys, czy pęknięć – powiedział "Dziennikowi Zachodniemu" Wojciech Długosz, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Jastrzębiu. Wstępnie nie wykluczano bowiem takiego rozwoju wydarzeń. Lej w ziemi pojawił się na samym środku posesji, pomiędzy dwoma znajdującymi się na niej budynkami.
Lokalny dziennik zapytał o zapadlisko przedstawicieli Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jak poinformowało górnicze przedsiębiorstwo, tuż po zdarzeniu na miejsce pojechali pracownicy kopalni Zofiówka, zajmujący się szkodami górniczymi. "Nie stwierdzili, żeby mogło ono być w jakikolwiek sposób powiązane z prowadzonym przez KWK Zofiówka wydobyciem. Powstanie zapadliska to nie jest skutek prowadzonego wydobycia" – przekazała dziennikowi spółka JSW.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET