`

Jest decyzja ws. zabójcy lekarza w Krakowie. To wynika z ustaleń biegłych

2 min. czytania
11.12.2025 11:56
Obserwuj nas na Google

Prokuratura w Krakowie potwierdziła, że Jarosław W., podejrzany o zabójstwo lekarza Szpitala Uniwersyteckiego, był w chwili ataku niepoczytalny. Śledczy zapowiadają wniosek o umorzenie postępowania i umieszczenie mężczyzny w zakładzie psychiatrycznym.

fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie ustalenia wynikają z opinii sądowo-psychiatrycznej Jarosława W.
  • Dlaczego prokuratura zamierza umorzyć postępowanie przeciwko Jarosławowi W.
  • Co wydarzyło się podczas ataku na lekarza Tomasza Soleckiego
  • Jakie konsekwencje miał ten incydent dla Służby Więziennej

Prokuratura: Jarosław W. był niepoczytalny podczas ataku

Prokuratura Okręgowa w Krakowie przekazała w czwartek wyniki opinii sądowo-psychiatrycznej w sprawie Jarosława W., podejrzanego o zabójstwo lekarza Szpitala Uniwersyteckiego. Z ustaleń biegłych wynika, że w chwili zadania śmiertelnych ciosów mężczyzna był niepoczytalny.

Rzeczniczka prokuratury Oliwia Bożek-Michalec poinformowała, że w najbliższym czasie śledczy skierują wniosek o umorzenie postępowania oraz o umieszczenie Jarosława W. w zakładzie psychiatrycznym jako środka zabezpieczającego. Według prokuratury choroba psychiczna mężczyzny oznaczałaby duże prawdopodobieństwo ponownego popełnienia podobnego czynu.

Redakcja poleca

Zabójstwo Tomasza Soleckiego w krakowskim szpitalu

Śmiertelnie ugodzonym lekarzem był 47-letni Tomasz Solecki, ortopeda Szpitala Uniwersyteckiego. Do tragedii doszło 29 kwietnia, kiedy do gabinetu, w którym badał pacjentkę, wtargnął 35-letni mężczyzna i zaatakował go nożem. Mimo natychmiastowej pomocy lekarz zmarł.

Napastnikiem okazał się funkcjonariusz Służby Więziennej. Początkowo prokuratura przedstawiła mu zarzut zabójstwa lekarza oraz usiłowania naruszenia czynności narządów ciała pielęgniarki, który później zmieniono na usiłowanie zabójstwa pielęgniarki.

Reakcje po tragedii i działania służb

Dzień po zabójstwie szpitale w całym kraju uczciły pamięć zamordowanego ortopedy minutą ciszy i czarnymi wstążkami przypiętymi do ubrań personelu. Po tragedii odwołany został dyrektor generalny Służby Więziennej płk Andrzej Pecka. Ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar informował, że nieprawidłowości dotyczące pracy sprawcy pojawiały się już w 2020 roku.

Do września trwała obserwacja sądowo-psychiatryczna mająca potwierdzić, czy napastnik miał w chwili czynu zachowaną zdolność rozpoznania jego znaczenia i kierowania swoim postępowaniem. Opinia biegłych przesądziła kwestię niepoczytalności.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET