Katastrofa śmigłowca pod Rzeszowem. Nowe informacje
Służby wyjaśniają przyczyny tragedii lotniczej pod Rzeszowem, w której zginęły dwie osoby. Z najnowszych ustaleń wynika, że maszyna, która się rozbiła, to Robinson R44, a do zdarzenia doszło w trudno dostępnym terenie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co ustalili śledczy w związku z katastrofą śmigłowca na Podkarpaciu.
- Czy są ofiary wypadku śmigłowca.
- Dlaczego strażacy przeszukują teren katastrofy.
- Jaka komisja bada okoliczności wypadku.
Malawa. Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu
W sobotę w miejscowości Malawa w powiecie rzeszowskim na Podkarpaciu około godziny 15 śmigłowiec spadł na drzewa, a następnie, po zderzeniu z ziemią, zapalił się. Służby potwierdziły, że był to Robinson R44.
Maszyna - jak mówią Radiu ZET służby - dosłownie runęła na drzewa, w terenie trudno dostępnym i w trudnych warunkach. Po zderzeniu z ziemią zapaliła się. Na miejscu cały czas trwa akcja służb.
Do zdarzenia doszło na terenie pow. łańcuckiego w miejscowości Cierpisz. W katastrofie zginęły dwie osoby.
Strażacy sprawdzają, czy na podkładzie jeszcze kogoś nie było
- Okoliczności zdarzenia będzie wyjaśniać teraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych - mówi Radiu ZET Marcin Betleja rzecznik Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Rzeszowie. - To mógł być prywatny śmigłowiec - dodaje.
- Strażacy przeszukują okolice, czy aby na pewno na pokładzie jeszcze kogoś nie było - mówi Betleja. Służby nie podają na razie szczegółów o ofiarach ani trasie śmigłowca.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET