Kierowcy zdębieli, a prawo mówi jasno. Tu nie wolno wyprzedzać rowerzystów
Kierowcy nie zawsze są pewni, jak się zachować w niektórych okolicznościach drogowych, bo prawo często podlega zmianom. Są jednak sytuacje oczywiste, które mimo wszystko rodzą w niektórych przypadkach problemy. Tak jest z wyprzedzaniem rowerzysty na podwójnej ciągłej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jakich sytuacjach wyprzedzanie jest dozwolone.
- Czy wyprzedzanie rowerzysty na podwójnej ciągłej jest dozwolone.
- Ile wynosi mandat za wyprzedzanie na podwójnej ciągłej.
Samochód może wyprzedzić rowerzystę na podwójnej ciągłej?
Podwójna ciągła to coś, co większości kierowców kojarzy się z zakazem wyprzedzania. Znak P-4, bo tym właśnie są dwie linie namalowane na środku trasy, to informacja dla kierowcy, że pasem, który biegnie obok, auta poruszają się w przeciwnym kierunku, oraz że nie wolno najeżdżać czy przejeżdżać linii. Właśnie to wykroczenie drogowe jest jednym z najczęściej popełnianych przez kierowców. Podwójnej linii ciągłej często towarzyszy znak B-25, czyli "Zakaz wyprzedzania" — wówczas nie ma żadnych wątpliwości co do tego, czy samochód może wyprzedzać rower, bowiem znak ten oznacza zakaz wyprzedzania "pojazdami silnikowymi pojazdów silnikowych wielośladowych".
Pytania pojawiają się tam, gdzie znak B-25 podwójnej ciągłej nie towarzyszy. Wszystko dlatego, że P-4 sam w sobie wyprzedzania nie zakazuje. Zakazane jest takie poruszanie się pasem ruchu, które doprowadzi do najechania na podwójną ciągłą. W teorii zatem nie będzie możliwe wyprzedzenie np. innego pojazdu, jednak rowerzysty już tak. Należy jednak pamiętać o minimalnej odległości, która musi być zachowana. Wynosi ona 1 m, więc są sytuacje, w których szerokość jezdni pozwala na bezpieczne wyprzedzenie rowerzysty.
Ile wynosi mandat za wyprzedzanie na podwójnej ciągłej?
To, ile wynosi mandat za wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, zależy od tego, czy znakowi P-4 towarzyszy znak B-25 (lub B-26 - czyli zakaz wyprzedzania przez pojazdy ciężarowe). Jeśli tak jest, wówczas rzeczywiście jest to mandat za "wyprzedzanie" i jest on surowy. Obejmuje:
- karę finansową w wysokości 1000 zł,
- karę 10 punktów.
Należy jednak pamiętać, że w tej sytuacji wyprzedzanie zwykle wiąże się z najechaniem czy przekroczeniem podwójnej ciągłej. Za to są kolejne kary: 200 zł mandatu oraz dodatkowe 5 punktów. Oznacza to, że taka nieprzepisowa jazda może solidnie nam zaszkodzić i dostać można nawet 15 punktów. Wynika to z faktu, że podwójna ciągła z dodatkowymi znakami zakazu zwykle występuje w miejscach, w których wyprzedzanie jest bardzo niebezpieczne, więc ustawodawca musiał solidnie ją obwarować. Przy recydywie kara oczywiście wzrasta, więc jeśli kierowca dopuści się wykroczenia kolejny raz w ciągu 2 lat, przyjdzie mu zapłacić 2000 zł.
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej — czy są wyjątki?
Warto jeszcze powiedzieć o sytuacjach, w których nie ma innego wyjścia i podwójną ciągłą trzeba przekroczyć. Dzieje się tak np. wtedy, gdy na jezdni stoi zepsute auto. Tu jednak wykonujemy manewr wymijania, a nie wyprzedzania.
Źródło: Radio ZET/autobaza.pl/motoryzacja.interia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET