`

Kolejny zakaz ws. handlu alkoholem? "Nad sprzedającymi i kupującymi nie było kontroli"

2 min. czytania
07.10.2024 17:02
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Zdrowia chce zakazu sprzedaży alkoholu przez internet i rozszerza nową wersję ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Takie zaostrzenie to konsekwencja sprzedaży wysokoprocentowego alkoholu w kolorowych saszetkach, który - choć został już wycofany z obrotu - wzbudził falę oburzenia w sieci, a także wśród polityków.

Alkohol
fot. Piotr Kamionka/REPORTER

Zakaz handlu alkoholem w internecie? Jest zapis w projekcie ustawy

Alko-tubki to saszetki z alkoholem przypominające musy owocowe dla dzieci. Ich wprowadzenie do obrotu wywołało ogromny skandal, najpierw w mediach społecznościowych, a następnie wśród polityków. Zareagowali i m.in. premier Donald Tusk i ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Produkt szybko wycofano ze sprzedaży, a rząd obiecał uszczelnienie prawa w zakresie handlu alkoholem. Wśród propozycji, które przewijały się w mediach, były m.in. zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, ograniczenia w handlu taki produktami w godzinach nocnych oraz wprowadzenie ceny minimalnej na napoje wysokoprocentowe.

Szczegóły projektu nowej ustawy poznał reporter Radia ZET Mateusz Kasiak. Wśród zmian jest m.in. wymóg sprzedaży alkoholu tylko w płynie i przede wszystkim w opakowaniach szklanych oraz metalowych. Nie będzie można również łączyć promocji na alkohol z innymi produktami. Oprócz tego alkohol rzeczywiście nie będzie sprzedawany na stacjach benzynowych, ale zakaz te obowiązywać będzie jedynie w godzinach nocnych.

Redakcja poleca

Ale w projekcie znalazł się jeszcze jeden istotny postulat - całkowitego zakazu handlu alkoholem w internecie.-  Dotychczasowe przepisy były bowiem niejasne. - Nad sprzedającymi i kupującymi nie było żadnej kontroli, szczególnie jeśli chodzi o osoby poniżej 18. roku życia - mówił Radiu ZET wiceminister zdrowia i senator Lewicy Wojciech Konieczny.

Jan Śpiewak: kurier musiałby badać trzeźwość albo wiek kupującego, to absurd

Na problem związany z e-handlem w kontekście alkoholu zwracał ostatnio uwagę w podcaście Radia ZET "Machina Władzy" socjolog i aktywista Jan Śpiewak, znany z walki nielegalnymi reklamami alkoholu. - Wychodzi na to, że to kurier musiałby badać trzeźwość albo wiek osoby, która kupuje alkohol w internecie - zauważył. 

Oglądaj

- To jest totalny absurd, złamanie ustawy, a w dodatku taki gigant jak Allegro ma właśnie wejść na ten rynek. To jest przerażające. Jak ktoś jest w ciągu alkoholowym, to nawet nie będzie musiał wychodzić z domu, żeby kupić coś do picia. A kurier, który ma płacone od paczki, nie będzie ryzykował utraty zarobku ani nie będzie chodził po klientach z alkomatem - tłumaczył.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET