`

Koniec braków kadrowych w szkołach? „Zauważyliśmy obiecującą zmianę”

4 min. czytania
17.04.2024 06:00
Obserwuj nas na Google

W połowie kwietnia szkoły poszukiwały blisko 10 tys. nauczycieli. Sytuacja może się jednak w końcu odmienić. Niektóre uczelnie po raz pierwszy od kilku lat odnotowały wzrost zainteresowania studiami podyplomowymi dającymi uprawnienia do pracy w szkole. Nauczycieli zacznie przybywać?

Szkoła
fot. Marcin Bruniecki/REPORTER

Dyrektorzy podstawówek czy liceów w większości uporali się już ze wstępną organizacją kolejnego roku szkolnego. Ustalają w niej, kto i ile będzie miał godzin od września, ilu nowych pracowników potrzebują lub ilu mają ponad normę. Dla wielu oznacza to długi, nawet kilkumiesięczny początek poszukiwań nauczycielskiej kadry. 9330 – tyle ofert widnieje obecnie (stan na 16 kwietnia) na kuratoryjnych stronach z propozycjami pracy dla nauczycieli.

Najwięcej wakatów tradycyjnie jest na Mazowszu - ponad 2,5 tys. - z czego ponad połowa w samej Warszawie. To oznacza, że w woj. mazowieckim, według wyliczeń „Dealerów Wiedzy”, edukacyjnej grupy, który monitoruje m.in. ruch kadrowy w szkołach, braki nauczycieli sięgają już 2,35 proc. całej kadry. Druga pod tym względem jest Małopolska. Na stronie tamtejszego kuratorium widnieje ponad 1,2 tys. ofert zatrudnienia dla nauczycieli. Prawie pół tysiąca tylko w Krakowie.

Wakatów nie brakuje także w woj. śląskim (prawie tysiąc ofert), dolnośląskim (900 ofert) i wielkopolskim (ponad 700). Jak wylicza edukacyjny profil, 60 proc. wszystkich ogłoszeń przypada na cztery powyższe województwa. Dyrektorzy poszukują przede wszystkim psychologów i pedagogów. Łącznie w szkołach potrzeba 2,3 tys. takich specjalistów. To nie wszystko, bo szkoły chętnie zatrudniłyby też więcej nauczycieli wspomagających (ponad 800 ofert), anglistów, matematyków (po 500 ofert pracy) i polonistów (ponad 400 ofert). Braki odczuwają też przedszkola (ponad 800 ofert dla wychowawców).

Praca dla nauczycieli. Ofert jeszcze przybędzie

Zdaniem "Dealerów Wiedzy" liczba ogłoszeń z pracą dla nauczycieli w maju może jeszcze urosnąć. Wtedy dyrektorzy domkną arkusze organizacji pracy na nowy rok szkolny. Będzie wiadomo, ilu nauczycieli i emerytów powie "dość" i nie będzie już brało dodatkowych godzin. Braki szkolnej kadry widoczne są także na studiach nauczycielskich.

Szkoła Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego od dziewięciu lat oferuje studia dydaktyczne. - Dajemy nie tylko bezpłatną naukę i ambitny program, ale także wysokie stypendium dla niemal wszystkich studentów i darmowy akademik. A mimo to w ostatnich latach chętnych było niewystarczająco wielu – zauważa prof. Jolanta Sujecka-Zając, dyrektorka Szkoły Edukacji PAFW i UW. Dalej podaje jednak bardziej optymistyczne dane. - W tym roku widzimy sporą i obiecującą zmianę. Notujemy zdecydowany wzrost zainteresowania naszym programem studiów dla przyszłych nauczycieli – informuje.

Redakcja poleca

Od początku roku szkolnego 2023/2024 Szkoła Edukacji otrzymała ponad 300 zgłoszeń od osób zainteresowanych studiami i stypendiami dla przyszłych nauczycieli. To trzykrotnie więcej niż w poprzednich latach. Zmienił się też przekrój osób, które myślą o zdobyciu uprawnień nauczycielskich.

- Pojawiło się więcej ludzi młodych tuż po studiach, którzy chcą związać swoją przyszłość z edukacją. Kontaktują się z nami także kandydaci nieco starsi, którzy już od dawna marzyli o pracy w szkole, jednak zniechęcały ich niskie zarobki i atmosfera wokół tej profesji. Teraz mają poczucie, że prestiż zawodu nauczyciela wzrasta i że to dobry moment na przekwalifikowanie się i realizację swojej prawdziwej pasji – dodaje prof. Sujecka-Zając. Przypomnijmy, że od stycznia 2024 nauczycielskie pensje wzrosły 30 proc.

Skąd braki nauczycieli?

W ramach programu realizowane są bezpłatne dzienne studia podyplomowe dla przyszłych nauczycieli czterech przedmiotów: języka polskiego, historii i wiedzy o społeczeństwie, biologii z przyrodą oraz matematyki. Większość studentów otrzymuje stypendium w wysokości 2,5 tys. zł miesięcznie, a każdy kandydat spoza stolicy może liczyć na darmowy akademik. Na koniec kursu absolwenci dostają dyplom Uniwersytetu Warszawskiego. Nabór na podyplomówki w Szkole Edukacji PAFW i UW rozpoczął się 12 kwietnia.

Walka o nauczycieli i zachęcanie młodych do tej profesji trwa już kilka dobrych lat. Powodów, dla których mocno trzeba namawiać do pracy w szkole, jest wiele. Oprócz niskich płac nauczyciele najczęściej mówią o trudnych warunkach pracy. Czyli przepełnionych klasach, ogromnym hałasie w szkole i trudnych kontaktach z rodzicami.

W większych miastach stosunkowo łatwo znaleźć też zatrudnienie w innej branży z o wiele większymi zarobkami. Stąd według wyliczeń "Dealerów Wiedzy" jedna trzecia wszystkich ogłoszeń z pracą dla nauczycieli przypada właśnie na stolice województw. W mniejszych miejscowościach o szkolną kadrę - oprócz psychologów i pedagogów - o wiele łatwiej. Wynagrodzenia nauczycieli w takich rejonach są relatywnie wysokie w porównaniu do innych zawodów, więc ludzie chętniej przychodzą pracować do szkół. 

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET