Proboszcz oskarżony o seksualne wykorzystanie dziecka. Kurię zaalarmowała matka
Za zamkniętymi drzwiami sądu rejonowego we Wrześni ruszył proces byłego proboszcza jednej z parafii w Kostrzynie w powiecie poznańskim, który odpowiada za seksualne wykorzystanie małoletniego chłopca. Oskarżonemu grozi do 12 lat więzienia.
Prowadząca sprawę asesor sądowy Agata Kwiatkowska-Dobiecka poinformowała w środę 31 stycznia w sądzie przedstawicieli mediów, że biorąc pod uwagę charakter sprawy i dobro pokrzywdzonego, sąd rozważa z urzędu wyłączenie jawności rozprawy w całości. Do tego stanowiska przychylił się zarówno prokurator, jak i oskarżycielka posiłkowa - matka pokrzywdzonego, a także obrońcy oskarżonego i on sam.
Jawność rozprawy została wyłączona w całości. W uzasadnieniu postanowienia Kwiatkowska-Dobiecka powiedziała, że "niniejsza sprawa może wywołać silne wzburzenie w opinii publicznej. Udział publiczności w rozprawie bez wątpienia zakłóci przebieg rozprawy, będzie oddziaływał krępująco zarówno na oskarżonego, na przedstawicielkę ustawową pokrzywdzonego, jak i na przesłuchiwanych w sprawie świadków".
- Powodem wyłączenia jawności rozprawy jest także wzgląd na dobre obyczaje. W toku postępowania będą roztrząsane okoliczności związane z intymnym życiem uczestników postępowania. Samo postępowanie, a także odtworzenie przebiegu zdarzenia jest niewątpliwie trudnym wydarzeniem dla uczestników postępowania. By zaoszczędzić im dodatkowego stresu, konieczne jest wyłączenie jasności rozprawy w całości - zaznaczyła.
Ruszył proces proboszcza z Kostrzyna. Ksiądz oskarżony jest o seksualne wykorzystanie chłopca
Jednym ze świadków, których sąd zamierza przesłuchać, jest m.in. delegat biskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży, który działał przy metropolicie poznańskim. Przed wejściem na salę rozpraw ks. Glinkowski powiedział mediom jedynie, że sprawę do prokuratury zgłosił niezwłocznie po tym, jak uzyskał informację o zdarzeniu.
- Takie są zasady. Każdy, kto otrzyma taką informację, jest zobowiązany złożyć doniesienie do prokuratury. Ja dosłownie na drugi dzień po otrzymaniu takiej informacji to zrobiłem. A poza tym, było prowadzone dochodzenie wstępne, jeżeli chodzi o kwestie kościelne, co też ja robiłem […] sprawa została przekazana do Rzymu - zaznaczył.
Akt oskarżenia w tej sprawie prokuratura skierowała do wrzesińskiego sądu rejonowego pod koniec listopada ubiegłego roku. Jak informował wówczas PAP rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak, 39-letni Mateusz N. został oskarżony "o jeden czyn polegający na nadużyciu stosunku zależności pomiędzy nauczycielem a uczniem oraz proboszczem a ministrantem i kilkukrotne doprowadzenie 13-letniego wówczas pokrzywdzonego do poddania się innej czynności seksualnej" - zaznaczył prokurator.
Oskarżony nie przyznaje się do winy. Byłemu proboszczowi grozi 12 lat więzienia
Oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień. Prokuratura zastosowała wobec podejrzanego księdza wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci zakazu kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego oraz zakazu przebywania w miejscach pobytu dzieci, a także poręczenie majątkowe w wysokości 7 tys. zł. Mateuszowi N. grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Gigantyczna kolejka do kardiologa dziecięcego w Poznaniu. Lata oczekiwania na wizytę
- Osobówka została doszczętnie zmiażdżona. Nie żyją 18- i 21-latek
- Babcia i niepełnosprawna córka cudem przeżyły, leżą pod tlenem. Dramatyczny apel rodziny
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET