Koziołki z Poznania wciąż na "przymusowym urlopie". Kiedy zaczną się trykać?
Koziołki w Poznaniu wciąż się nie trykają. Wydawało się, że problem udało się naprawić w środę, ale po kilku tryknięciach ponownie doszło do awarii. Obecnie nie wiadomo, kiedy największa atrakcja w stolicy Wielkopolski ponownie zacznie działać.
Koziołki w Poznaniu
Do poważnej awarii poznańskich koziołków doszło ponad tydzień temu. Wówczas Muzeum Narodowe w Poznaniu wydało komunikat, w którym przekazało, że problem jest poważny, a jego usunięcie może potrwać nawet tydzień.
W sieci pojawiła się fala komentarzy internautów, którzy zaczęli doszukiwać się przyczyn awarii. "Zobaczyły logo i wymiękły"; "Nie dziwię się, ja też prawie zemdlałam na widok nowego logo" - pisali.
Koziołki z Poznania dalej się nie trykają
Pyrek i Tyrek wciąż znajdują się na przymusowym urlopie. Lokalne Radio Poznań skontaktowało się w tej sprawie z rzeczniczką Muzeum Narodowego Aleksandrą Sobocińską, która poinformowała, że mechanicy wrócili z urlopu i znów pracują na miejscu nad przywróceniem funkcjonalności systemu. Obecnie nie wiadomo, ile czasu zajmie naprawa usterki.
Źródło: Radio ZET/Radio Poznań
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET