Ksiądz z Torunia wykorzystywał kobiety? "Gdyby Bóg chciał, to by to przerwał"
Ojciec Maciej Ziębiec został wydalony z zakonu redemptorystów. Duchowny przez 5 lat był związany z toruńskim duszpasterstwem akademickim i to właśnie m.in. tutaj miał nawiązywać "niepokojące relacje z kobietami", wykorzystując swoją pozycję. Na księdza składano skargi, a jedna z pokrzywdzonych kobiet mówiła wprost, że padła ofiarą manipulacji.
Ojciec Maciej ma dziś 41 lat. W duszpasterstwie akademickim redemptorystów w Toruniu pracował od 2015 r. Był duchownym charyzmatycznym, potrafił przyciągać na swoje msze tłumy i cieszył się dużą sympatią młodzieży. W 2020 r. niespodziewanie został przeniesiony do placówki w nadmorskich Rowach, gdzie mieści się m.in. ośrodek wypoczynkowy redemptorystów. Jak się później okazało, powodem były jego relacje z kobietami. Sprawę nagłośnił portal "Więź", który dotarł do jednej z nich. Kobieta czuła się wykorzystywana przez ojca Macieja i nawet złożyła na niego oficjalną skargę.
"Przekonywał, że Jezus jest w naszej miłości". Duchowny z Torunia wydalony z zakonu
- Owszem, byłam dorosła, ale on był moim duszpasterzem, przewodnikiem duchowym, spowiadałam się u niego. I on przekonywał mnie, że Jezus jest w naszej miłości. Że gdyby Bóg chciał, to by to przerwał. A skoro nie przerwał, to znaczy, że jemu jako zakonnikowi Bóg na to pozwolił. Bardzo dużo takich zdań słyszałam. Jeśli to nie była duchowa manipulacja, to co nią jest? A potem dowiedziałam się, że przede mną w identyczny sposób zmanipulował inne kobiety kilka lat wcześniej - mówiła w rozmowie z "Więzią".
Za ojca Macieja przeprosili nawet sami redemptoryści. - Zaoferowaliśmy pomoc osobom dotkniętym skutkami jego niewłaściwych zachowań, z powodu których jesteśmy zawstydzeni i za które przepraszamy. Podejmujemy stosowne działania mające na celu zapobieganie podobnym zdarzeniom w przyszłości - mówił wtedy portalowi "Więź" ojciec Mariusz Mazurkiewicz, rzecznik Prowincji Warszawskiej Redemptorystów. Szczegóły sprawy opisywaliśmy jeszcze w lutym.
W sprawie pojawiły się nowe informacje. Jak przekazał "Więzi" rzecznik redemptorystów, ojciec Maciej nie należy już do zakonu. "Mogę powiedzieć, że o. Maciej Ziębiec został wydalony ze Zgromadzenia Redemptorystów, bo status kanoniczny osoby - co jest zawsze informacją publiczną - nie jest tajemnicą" - przekazał portalowi. Ostateczna decyzja o wydaleniu duchownego zapadła pod koniec lutego. Ojciec Maciej miał jeszcze miesiąc na odwołanie, ale nie skorzystał z takiej możliwości. Termin upłynął pod koniec marca.
Redemptoryści przeprosili za ojca Macieja. Ten wciąż jest księdzem
Według ustaleń "Więzi" kontakty seksualne ojca Macieja z kobietami były liczne. Warto jednak mieć na uwadze, że były to kobiety dorosłe. "Choć zakon nie informował o sformułowanych zarzutach, z prowadzonych działań można wywnioskować, że zastosowano procedurę wydalenia z zakonu związaną z popełnieniem przestępstw kanonicznych przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu, wywołujących zgorszenie" - czytamy na portalu.
Informacja o wydaleniu ojca Macieja z zakonu została już także przekazana samym kobietom, które zaalarmowały redemptorystów o zachowaniach księdza. - Przedstawiciel zakonu stwierdził, że ma nadzieję, iż w końcu zakończy się piekło, którego doznałam. Przepraszał też mnie za doświadczenia, które stały się moim udziałem - powiedziała jedna z nich w rozmowie z "Więzią".
Ojciec Maciej nie jest już więc zakonnikiem. Nadal pozostaje jednak czynnym księdzem, mimo zarzutów o manipulację i wykorzystywanie swojej pozycji do kontaktów seksualnych z kobietami.
Źródło: Radio ZET / "Więź"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET