Kultowy polski wyrób będzie chroniony unijnym certyfikatem. "Walka z podróbkami"
Lokalne produkty rzemieślników i producentów będą chronione przez certyfikaty unijne - powiedziała PAP ekspertka Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej Małgorzata Szymańska-Rybak. Skorzystać na tym może m.in. ceramika bolesławiecka. - To narzędzie do walki z chińskimi podróbkami - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Krzysztof Huczyński z Zakładów Ceramicznych Bolesławiec.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak unijny system ochrony oznaczeń geograficznych wpływa na produkty rzemieślnicze
- Dlaczego certyfikat ochrony oznaczeń geograficznych ważny jest dla Ceramiki Bolesławiec
- Co oznacza dwuetapowy system rejestracji oznaczeń geograficznych
Kultowa ceramika z Bolesławca będzie chroniona unijnym certyfikatem
1 grudnia wszedł w życie unijny system ochrony oznaczeń geograficznych dla produktów rzemieślniczych i przemysłowych. Nowe przepisy zapewniają ochronę m.in. wyrobom ceramicznym, szklarskim, tekstylnym czy metalowym oraz np. instrumentom muzycznym. Chodzi o produkty unikatowe, które cieszą się wyjątkową renomą i są znane z wysokiej jakości. System ma zapewnić ochronę we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Mogą na nią liczyć także producenci Ceramiki Bolesławiec.
- Chcemy, aby polskie produkty rzemieślnicze i przemysłowe zyskały europejską markę i rozpoznawalność, tak jak jak np. Porcelaine de Limoges czy Murano Glass - przekazała ekspertka Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej Małgorzata Szymańska-Rybak w rozmowie z PAP. - Obecnie konsumenci coraz bardziej doceniają to, co lokalne i ekologiczne, a rozwój turystyki przyczynia się do zwiększenia popytu na wyroby, które nie są produkowane masowo - dodała.
Start "walki z chińskimi podróbkami"
Zdaniem ekspertki z Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej ochrona oznaczeń geograficznych to system, który pozwoli znacznie skuteczniej walczyć z podróbkami. Przykładowo, słynna ceramika z Bolesławca jest od lat nagminnie podrabiana. Gdyby Bolesławiec uzyskał oznaczenie geograficzne, to może z nim iść do sądu i uzyskać np. sądowy zakaz sprzedaży, a nawet nakaz zniszczenie podrabianych produktów. Koszty uzyskania takiego certyfikatu będą, zdaniem ekspertki, "raczej niewielkie", bo opłaty w systemie unijnym muszą sprzyjać małym i średnim przedsiębiorcom.
Głos w sprawie zabrał również Arkadiusz Grzesikowski, prezes Zakładów Ceramicznych Bolesławiec. Odniósł się do faktu, że produkowane w Chinach podróbki ceramiki z Bolesławca zalały platformy zajmujące się handlem internetowym. - Czym innym jest mała firma krajowa, której można pogrozić procesem, a czym innym duży rynek chiński, trudny do ogarnięcia. Nie ma jak z nimi konkurować cenowo, wielkie tuzy przedsiębiorcze i firmy wielkie nie poradziły sobie z podróbkami chińskimi, a co dopiero my - mówił w kwietniu w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Unijna ochrona ma pomóc to zmienić. - Należymy do Bractwa Ceramicznego zrzeszającego około 40 producentów ceramiki i to właśnie Bractwo będzie reprezentować nas przed Urzędem Patentowym. Na przełomie stycznia i lutego odbędzie się spotkanie z pracownikami UP. Wtedy też nastąpi oficjalne zgłoszenie wniosku i podpisanie go przez każdego producenta ceramiki bolesławieckiej - powiedział "Wyborczej" Krzysztof Huczyński, członek zarządu Zakładów Ceramicznych Bolesławiec.
"Stawia nas to w dużo lepszej sytuacji"
System rejestracji w systemie oznaczeń geograficznych będzie dwuetapowy. W pierwszym etapie krajowym producent składa wniosek do Urzędu Patentowego RP, który dokonuje jego weryfikacji formalnej i merytorycznej. Drugi etap odbywa się na poziomie unijnym. Po pozytywnej ocenie krajowej dokumentacja zostaje przekazana do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), który przeprowadza dalsze działania rejestracyjne. - To naprawdę będzie wyśmienite narzędzie do walki z chińskimi podróbkami. Bez wątpienia stawia nas to w dużo lepszej sytuacji niż dotychczas. Do tej pory po prostu nic nie mogliśmy z tym zrobić - podkreślił Huczyński.
Źródło: Radio ZET/PAP/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET